tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Transferu za 100 milionów nie będzie. "Żadna oferta nie zostanie rozpatrzona"

Transferu za 100 milionów nie będzie. "Żadna oferta nie zostanie rozpatrzona"
Foto: Victor Fraile/Getty Images | Video: Wikipedia Coutinho występuje w Liverpoolu od 2013 roku

Philipe Coutinho pozostanie piłkarzem Liverpoolu. Jak poinformował w piątek angielski zespół, Brazylijczyk nie jest na sprzedaż i w tym okienku transferowym na pewno nie zmieni klubu.

W środę przedstawiciele czwartej drużyny minionego sezonu Premier League odrzucili, opiewającą na 100 mln euro, ofertę Barcelony za swojego pomocnika. I zrobili to nie po raz pierwszy, bo wcześniej nie zgodzili się oddać Coutinho za 85 mln.

Zostaje w Anglii

Wydaje się, że następnej propozycji już nie będzie, bo w piątek Liverpool wydał oficjalne oświadczenie dotyczące swojego piłkarza.

"Informujemy, że żadne oferty za Philipe Coutinho nie będą rozpatrywane i pozostanie on częścią Liverpoolu również po zamknięciu letniego okienka transferowego" - czytamy na oficjalnej stronie The Reds.

 




 

To ostatecznie kończy marzenia Barcelony o pozyskaniu błyskotliwego Brazylijczyka, który w ubiegłym sezonie ligowym strzelił 14 goli. W jego, przedłużonym w w styczniu, kontrakcie nie ma bowiem klauzuli odstępnego za wykup.

Duma Katalonii ma problem, ponieważ wciąż nie może załatać dziury po odejściu Neymara do PSG. Wicemistrzowie Hiszpanii zaproponowali kontrakt również Ousmane'owi Dembele z Borussii Dortmund, ale jak przyznali przedstawiciele niemieckiej ekipy, oferta z Hiszpanii nie spełniała ich oczekiwań finansowych.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.