tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Czwarty karny Sevilli, czwarty niewykorzystany. "Wyrzuciliśmy się sami"

Czwarty karny Sevilli, czwarty niewykorzystany. "Wyrzuciliśmy się sami"
Foto: TIM KEETON / PAP/EPA | Video: PAP/EPA Sevilla niespodziewnie odpadła z Ligi Mistrzów

To był koszmarny wieczór dla piłkarzy Sevilli. Andaluzyjczycy znów nie wykorzystali rzutu karnego, przegrali na wyjeździe z Leicester City 0:2 i odpadli z Ligi Mistrzów. - O losach dwumeczu zdecydowały nasze pudła z jedenastek - nie ma wątpliwości trener hiszpańskiej drużyny Jorge Sampaoli.

Trzecia drużyna obecnego sezonu ligi hiszpańskiej na Wyspy Brytyjskie pojechała bronić jednobramkowej zaliczki (2:1) z pierwszego meczu 1/8 finału. Przewaga mogła być większa, ale Joaquin Correa nie wykorzystał  karnego.

Deja vu

Minęły trzy tygodnie, przyszedł czas na rewanż, a w nim Sevilla znów stanęła przed szansą na zdobycie gola z jedenastu metrów. Ponownie się nie udało.

- W ostatnim czasie sprawdzaliśmy różnych wykonawców. Tym razem podszedł Steven (N'Zonzi - przyp. red.), ale świetną robotę wykonał Schmeichel. To zdecydowało, że wracamy do domu na tarczy - żalił się po meczu Sampaoli. - Można powiedzieć, że z pucharów wyrzuciliśmy się sami, ale jestem dumny z moich piłkarzy, do ostatnich sekund walczyli o awans - dodał.

Andaluzyjczycy mogą powoli mówić o klątwie rzutów karnych - licząc wszystkie rozgrywki zmarnowali już czwarty kolejny. Przed Correą i N'Zonzim z jedenastu metrów do bramki rywali nie trafili Luciano Vietto (z Olympique Lyon) oraz Samir Nasri (w lidze z Villarreal).

- To wszystko kwestia pewności siebie. Dziś przypominaliśmy drużynę z zeszłego sezonu - mówił z kolei bramkarz Leicester, nawiązując do mistrzostwa Anglii zdobytego przez Lisy.

 




 

Piłkarze Sevilli o tym dwumeczu chcieliby na pewno jak najszybciej zapomnieć, ale nie będzie to łatwe. Wszystko przez niechlubny rekord LM, który ustanowili - w historii rozgrywek nie zdarzyło się, by jedna drużyna nie wykorzystała karnych w obydwu meczach tej samej fazy play-off.

Po wtorkowym meczu głośno jest również o sytuacji z 74. minuty spotkania. Wtedy to, pomocnik gości Nasri uderzył głową Jamie'go Vardy'ego i z czerwoną kartką wyleciał z boiska. - Na boisku było nerwowo, potrzebowaliśmy gola. Być może ta presja była powodem zachowania Samira, ale nie ja jestem od oceniania. Od tego są sędziowie - stwierdził Sampaoli.

Mogą skończyć z niczym

Niespodziewane odpadnięcie z pucharów jest dla Sevilli tym bardziej bolesne, że jej piłkarze pozostają w grze już tylko o jedno trofeum - mistrzostwo Hiszpanii. Szansę na triumf mają jednak iluzoryczne, bo do prowadzącego Realu Madryt tracą pięć punktów, a rozegrali jeden mecz więcej. Wcześniej pożegnali się z rozgrywkami o Puchar Króla po porażce właśnie z Królewskimi.

Wygląda zatem na to, że piłkarze z Estadio Ramon Sanchez Pizjuan po raz pierwszy od czterech lat zakończą sezon bez żadnego trofeum. W trzech poprzednich latach wygrywali Ligę Europy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
Z powodu ciszy referendalnej forum zostało wyłączone