tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kasper bronił, Peter oklaskiwał. Syn legendy pisze własną historię

Gdyby nie on, nie byłoby historycznego awansu Leicester City do ćwierćfinału Ligi Mistrzów. Największym bohaterem dwumeczu z Sevillą był bezsprzecznie bramkarz Lisów Kasper Schmeichel. Popisy swojej pociechy z trybun obserwował ojciec piłkarza, legendarny Peter.

Już przed trzema tygodniami na Estadio Sanchez Pizjuan w głównej mierze dzięki Duńczykowi Sevilla nie rozstrzygnęła sprawy awansu na swoją korzyść. Andaluzyjczycy wygrali tylko 2:1, a mogli dużo wyżej, gdyby nie postawa Schmeichela. 30-letni bramkarz bronił w niemożliwych wręcz sytuacjach, m.in nie dał się pokonać nawet z rzutu karnego, którego wykonywał Joaquin Correa.

Jaki ojciec taki syn

W rewanżu było bardzo podobnie. Duńczyk dobrze wszedł w mecz. Już w 4. minucie fenomenalnie obronił uderzenie Samira Nasriego. Potem Lisy odrobiły straty, ale Andaluzyjczycy mogli i powinni doprowadzić do dogrywki. W 80. minucie Schmeichel sfaulował w polu karnym Vitolo i sędzia wskazał na jedenasty metr. Bramkarz Leicester zrehabilitował się jednak w najlepszy możliwy sposób - obronił uderzenie z wapna Stevena N'Zonzi'ego.

King Power Stadium było w euforii, podobnie jak ojciec bramkarza legendarny Peter Schmeichel, którego w tamtej chwili oraz tuż po meczu pokazały kamery.




 

Statystycy szybko sprawdzili i okazuje się, pierwsza taka sytuacja w Lidze Mistrzów, żeby ten sam bramkarz obronił po jednym karnym w obu meczach fazy pucharowej. Okazuje się, że Schmeichel junior dość szybko zrównał się z tatą. Obaj mają w tych rozgrywkach tyle samo obronionych jedenastek. Tyle że były golkiper Manchesteru United poprzestał na 38 występach i triumfie w 1999 roku, a jego syn ma za sobą dopiero sześć spotkań i aż trzy czyste konta na własnym stadionie.

- Byłem nawet w League Two (czwarty poziom rozgrywkowy w Anglii), a teraz zagram w ćwierćfinale Ligi Mistrzów! To niesamowite - przyznał przeszczęśliwy bohater.

W internecie po wtorkowym spotkaniu przewija się jeszcze jedno zdjęcie. Komentarz zbędny.




Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.