tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Juventus pierwszym finalistą. Koniec pięknej przygody Glika

To nie mogło się udać. Piłkarze AS Monaco, z Kamilem Glikiem w składzie, nie zdołali odwrócić losów rywalizacji z Juventusem w półfinale Ligi Mistrzów. We wtorek Stara Dama wygrała u siebie pewnie 2:1 i zagra o trofeum w Cardiff.

Juventus był zdecydowanym faworytem meczu rewanżowego. W pierwszym spotkaniu na Stadionie Ludwika II wygrał 2:0 po bramkach Gonzalo Higuaina. Trudno było przypuszczać, że na własnym obiekcie ich rywale odrobią tę stratę. Wszystkie statystyki przemawiały za Starą Damą.

Prawie nie tracą goli

Mistrzowie Włoch słyną z żelaznej obrony. Do wtorku w obecnych rozgrywkach Ligi Mistrzów stracili tylko dwa gole. Od sześciu meczów nie znalazł się nikt, kto potrafiłby pokonać bramkarza Gianluigiego Buffona. Z kolei na własnym obiekcie Stara Dama nie przegrała od blisko dwóch lat (w Serie A z Udinese).

Nic dziwnego, że już przed spotkaniem kibice Juventusu ułożyli z kartek napis "Czas na Cardiff". Finał wszystkim wydawał się na wyciągnięcie ręki.

Nawałnica Juve

Monaco nie zamierzało poddawać się już przed wtorkowym spotkaniem i zaczęło z animuszem. Goście próbowali atakować, Juventus spokojnie czekał na rywali w obronie i liczył na kontrę.

W 22. minucie cierpliwi Włosi dostali swoją pierwszą szansę. Higuain wyszedł sam na sam z Danijelem Subasiciem, przelobował go, a piłkę w ostatniej chwili sprzed linii bramkowej wybił Kamil Glik. Nie upłynęło wiele czasu, a Juve znowu mogło objąć prowadzenie. Tym razem oko w oko z Subasiciem stanął Mario Mandzukić, ale przegrał ten pojedynek. Na bramkę Monaco bez powodzenia strzelał też Paulo Dybala. W końcu jednak gospodarze dopięli swego.

W 33. minucie Juve przeprowadziło szybką kontrę, wymieniło kilka podań, na końcu Dani Alves wrzucił na głowę Mandzukicia, a ten na raty wpakował piłkę do siatki. Monaco starało się odpowiedzieć, ale obrona Starej Damy spisywała się bez zarzutu. Na domiar złego dla gości, tuż przed przerwą stracili drugiego gola. Tym razem mocnym uderzeniem zza linii pola karnego popisał się Dani Alves. Subasić nie miał szans.

Mała satysfakcja Monaco

Po zmianie stron inicjatywa długo należała do mistrzów Włoch, którzy stworzyli sobie jeszcze kilka okazji. Najlepszą zmarnował Juan Cuadrado. Gracze Monaco na pewno byli podłamani, ale jednak starali się poprawić niekorzystny wynik. Udało im się to w 69. minucie. Joao Moutinho przedarł się lewą stroną, podał wzdłuż linii bramkowej, a wbiegający Kylian Mbappe wpakował piłkę do siatki. To był pierwszy gol stracony przez Juve w LM od 690 minut!

Więcej bramek już nie padło. Juventus awansował bardzo pewnie do finału Ligi Mistrzów. W nim zmierzy się z kimś z pary Real Madryt - Atletico Madryt. Derby stolicy Hiszpanii w środę. W pierwszej konfrontacji na Santiago Bernabeu triumfowali Królewscy 3:0.

Finał Champions League zostanie rozegrany 3 czerwca w Cardiff.

 

Juventus Turyn - AS Monaco 2:1 (2:0).

Bramki:
Mario Mandzukić (33), Dani Alves (44) - Kylian Mbappe (69).

Pierwszy mecz: 2:0. Awans: Juventusu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jedrrus

Jedna klasa roznicy pomiedzy tymi zespolami, final Juv. Real

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.