tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Trener Legii pewny swego. "W Mołdawii wydrzemy awans, jestem przekonany"

Kolejny mecz i gra Legii znów nie porywała, wynik też daleki od ideału. Na półmetku walki o fazę grupową Ligi Europy to piłkarze Sheriffa są w lepszej sytuacji, dzięki remisowi 1:1, ale Jacek Magiera nie traci wiary. - W Mołdawii wywalczymy awans - zapewnił trener mistrzów Polski.

Czwartkowe spotkanie stało na niskim poziomie. Mołdawski zespół grał chaotycznie i ostro. Mistrzowie Polski prezentowali nieco wyższą kulturę gry, ale nie byli w stanie zdominować rywala. Nie potrafili też wykorzystać nielicznych okazji bramkowych.

Gdy już udało się to w 76. minucie Kasperowi Hamalainenowi, wydawało się, że mistrzowie Polski pójdą za ciosem. Niestety, goście niespodziewanie doprowadzili do wyrównania. W 87. minucie Arkadiusza Malarza strzałem głową pokonał Cyrille Bayala.

- Na pięć minut przed końcem meczu mieliśmy dobry wynik. Nie powinniśmy stracić bramki w końcówce spotkania - żałował na konferencji prasowej Magiera.

Bez sześciu, ale wciąż obowiązek

Po końcowym gwizdku legionistów żegnały gwizdy i okrzyki dezaprobaty - kibice mają dość wpadek na arenie międzynarodowej i własnym podwórku. Mistrz Polski wciąż nie przypomina drużyny z ubiegłego sezonu.

- Słyszę, że powinniśmy grać tak samo jak w jesiennym meczu ze Sportingiem w Lidze Mistrzów. Teraz nie ma sześciu podstawowych piłkarzy z tamtego spotkania, a Nemanja Nikolić siedział na ławce rezerwowych. Czy Radovicia i Vadisa można zastąpić pstryknięciem? Nie - tłumaczył trener Legii.

Mimo to, do Tyraspolu legioniści jadą po awans. - Stać nas na to. W Mołdawii wywalczymy awans. Jutro powiem zawodnikom, co myślę. Później oni będą musieli ze sobą porozmawiać. Dalej podtrzymuję stwierdzenie, że awans do fazy grupowej Ligi Europy jest naszym obowiązkiem. Wydrzemy ten awans. Jestem przekonany. Wystarczy strzelić jedną i nie stracić żadnej. To nie jest dużo - zakończył Magiera.

Puściły nerwy

Po meczu, w strefie mieszanej, jeden z dziennikarzy chciał się dowiedzieć od obrońcy Macieja Dąbrowskiego, co się dzieje z warszawską drużyną, która przecież w poprzednim sezonie grała w fazie grupowej Ligi Mistrzów, a w tym męczy się z mistrzami Kazachstanu i Mołdawii. - Nie rozumiem. Przegraliśmy to spotkanie? Pan już nas skreśla? Jak mam to rozumieć? Może niech pan sam wyjdzie i zagra? - odpowiedział zdenerwowany zawodnik Legii.

 

 




 

 

 

Rewanż odbędzie się w przyszły czwartek.


Legia Warszawa - Sheriff Tyraspol 1:1 (0:0)
Kasper Hamalainen (76), Cyrille Bayala (87).

Żółte kartki: Legia – Michał Pazdan, Adam Hlousek; Sheriff - Josip Brezovec, Cristiano da Silva.
Sędzia: Aleksandar Stavrev (Macedonia). Widzów: 17 732.

Legia: Arkadiusz Malarz - Artur Jędrzejczyk, Maciej Dąbrowski, Michał Pazdan, Adam Hlousek - Sebastian Szymański, Krzysztof Mączyński, Thibault Moulin, Guilherme (24. Michał Kucharczyk), Dominik Nagy (71. Hildeberto Pereira) - Armando Sadiku (56. Kasper Hamalainen).

Sheriff: Zvonimir Mikulic - Mateo Susic, Veaceslav Posmac, Ante Kulusic, Cristiano da Silva - Cyrille Bayala, Jeremy de Nooijer (87. Benjamin Balima), Gheorghe Anton, Josip Brezovec (84. Vitalie Damascan), Zlatko Tripic (64. Jairo da Silva) - Ziguy Badibanga.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.