tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bramkarz chciał okiwać trzech rywali. "Absurd roku"

Jest ktoś, kto zapamięta na długo bieżącą edycję europejskich pucharów. To bramkarz Besiktasu Stambuł Fabricio Ramirez, znany bardziej jako "Fabri". W grudniu, jeszcze podczas gry w Lidze Mistrzów, Hiszpan "zasłynął" płaczem po kolejnych golach Dynama Kijów, a w czwartek - już w Lidze Europy - podarował Olympique Lyon bramkę w prezencie.

W pierwszym meczu ćwierćfinału Ligi Europy Besiktas długo był w komfortowej sytuacji. Choć grał na wyjeździe, to przez ponad godzinę prowadził po bramce Ryana Babela w 15. minucie. W końcówce spotkania gospodarze strzelili dwie bramki w ciągu niespełna dwóch minut.

Teraz jak junior, a kiedyś płakał

W 83. minucie technicznym strzałem zewnętrzną częścią stopy wyrównał Corentin Tolisso. Tu jeszcze Fabri był bez winy, ale chwilę później zachował się jak junior. Hiszpan próbował kiwać się przed własną bramką z trzema rywalami. Bezlitośnie wykorzystał to Jeremy Morel, który z łatwością odebrał mu piłkę i wpakował ją do pustej bramki. Gospodarze wygrali 2:1 i są w lepszej sytuacji przed rewanżem.

 




 

Obok błędu hiszpańskiego bramkarza nie przeszli obojętnie rodacy. Dziennik "AS" wprost napisał, że jego pomyłka to "absurd roku". I trudno się z tym nie zgodzić, patrząc na stawkę spotkania.

A to nie pierwszy raz, gdy w tym sezonie mówi się o Fabrim. Najgłośniej było na początku grudnia. W ostatniej kolejce Ligi Mistrzów Besiktas pojechał na Ukrainę z wielkimi nadziejami. Wciąż liczył się w walce o awans do 1/8 finału Ligi Mistrzów. Plany szybko spaliły na panewce.

W Kijowie strzelało tylko Dynamo, choć grało o pietruszkę. Już po pół godzinie gry było 2:0, a do przerwy gospodarze zdążyli jeszcze strzelić dwa gole. Właśnie wtedy hiszpański bramkarz nie wytrzymał i z bezsilności się rozpłakał. Skończyło się pogromem - 6:0.

Mecz opóźniony

W czwartek płaczu nie było. Przynajmniej nie na murawie.

W Lyonie spotkanie rozpoczęło się z 45-minutowym opóźnieniem. Fani miejscowej drużyny w obawie przed petardami rzucanymi z górnej trybuny, zajmowanej przez kibiców tureckiej drużyny, wbiegli na boisko.

Wyniki meczów 1/4 finału Ligi Europy:
RSC Anderlecht - Manchester United  1:1 (0:1)
Celta Vigo - KRC Genk 3:2 (3:1)
Ajax Amsterdam - Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0 (1:0)
Olympique Lyon - Besiktas Stambuł 2:1 (0:1)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
sobmar

Najpierw głupie zachowanie obrońcy, który mają w okolicy trzech rywali podaje w kierunku bramki. Potem głupi drybling bramkarza, który jednak został sfaulowany, zanim padła bramka. Morel najpierw kopnął go w stopę, wytrącając z równowagi, a jak Fabri padał na ziemię, to dopiero wtedy Francuz po drugim ruchu pierwszy raz dotknął piłki rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Osykosy
      Osykosy

      Jaki " Fabri" jest to każdy widzi!! Ręce opadają...

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          2
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.