tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Chłopiec chory na raka poprowadził Anglików. Jego przyjaciel strzelił gola

Chłopiec chory na raka poprowadził Anglików. Jego przyjaciel strzelił gola
Foto: Shaun Botterill/Getty Images | Video: Bradley Lowery/Twitter, Everton.com, Sunderland AFC/Twitter Jermain Defoe i Bradley Lowery (w środku)

Wzruszająca historia w angielskim futbolu. Chory na raka pięcioletni Bradley Lowery wyprowadził reprezentację swojego kraju na mecz z Litwą w eliminacjach mistrzostw świata 2018. Chłopiec towarzyszył swojemu przyjacielowi Jermainowi Defoe, który wrócił do kadry po ponad trzech latach nieobecności i strzelił dla Anglików pierwszego gola.

Mały Lowery jest maskotką Lwów Albionu podczas eliminacji do MŚ w Rosji. Normalnie Anglików na murawę stadionu Wembley powinien wyprowadzić kapitan zespołu Joe Hart. Bramkarz odstąpił jednak ten honor parze Lowery-Defoe i puścił obu panów przodem.

 




 

Starzy przyjaciele

Bohaterowie wieczoru znają się doskonale. Pięcioletni Bradley jest fanem występującego w Premier League Sunderlundu, którego najlepszym strzelcem jest z kolei Defoe. W lutym piłkarz wraz z trzema kolegami z klubu odwiedzili chorego malca w szpitalu. Bradley był bardzo szczęśliwy z wizyty swoich ulubieńców. Szczególnie polubił 34-letniego napastnika. W towarzystwie Defoe chłopiec czuł się tak bezpiecznie, że usnął w jego ramionach.

Teraz obaj panowie spotkali się ponownie, wyprowadzając Anglików na ważny mecz. Walczący z rakiem chłopiec ponownie tulił się do swojego idola. Natchnął też starszego kolegę do ambitnej postawy w meczu.

Defoe, który po raz ostatni reprezentował barwy narodowe w listopadzie 2013 roku, tym razem strzelił pierwszego gola Litwie. To jego 20. trafienie w kadrze w 56 występie. Anglia wygrała 2:0.

Wszyscy mu kibicują

Bradley Lowery choruje na nieuleczalną odmianę raka. W 2013 roku u chłopca zdiagnozowano neuroblastomę, czyli bardzo złośliwy nowotwór, który atakuje dzieci. 5-latek jest zagorzałym kibicem piłki nożnej. Kiedy szefowie Sunderlandu dowiedzieli się o jego dramatycznej historii, postanowili zrobić wszystko, aby jego ostatnie miesiące życia były naprawdę udane. Chłopiec zaczął być zapraszany na angielskie stadiony, a tamtejsi fani pokochali jego szczery uśmiech. Wszyscy kibicują Bradley'owi w jego trudnej walce.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
BABCIAM

Łzy napływają do oczu!

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.