tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Spacerek Legii na początek walki o Ligę Mistrzów

Spacerek Legii na początek walki o Ligę Mistrzów
Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski | Video: PAP/EPA Legia nie dała szans Finom

Od pewnego i łatwego zwycięstwa batalię o Ligę Mistrzów rozpoczęli piłkarze Legii Warszawa. W pierwszym meczu II rundy eliminacji mistrzowie Polski pokonali w Finlandii IFK Mariehamn 3:0.

Mistrz Finlandii to pierwsza przeszkoda Legii na drodze do Ligi Mistrzów. Aby znowu wystąpić w fazie grupowej, drużyna Jacka Magiery musi wyeliminować trzech rywali.

- Chciałbym, abyśmy w tym sezonie powtórzyli to, czego dokonaliśmy w minionym. To było niesamowite - przyznał bramkarz Arkadiusz Malarz.

- Oczywiście moi zawodnicy potrzebują trochę czasu, aby lepiej poczuć piłkę i być dokładniejszym. Jesteśmy jednak gotowi by walczyć, a naszą rolą jest wygrana w dwumeczu - zapowiadał szkoleniowiec.

A przystępowała do niego z pewnymi obawami po porażce w Superpucharze Polski z Arką Gdynia, bez kluczowego w poprzednim sezonie Vadisa Odjidję-Ofoe, który przeniósł się do Olympiakosu, za to z pozyskanym kilka dni temu z Wisły Kraków Krzysztofem Mączyńskim. Pomocnik reprezentacji Polski trochę niespodziewanie wybiegł na murawę w Finlandii w pierwszym składzie.

Dominacja

Na pierwszy strzał mistrzów Polski trzeba było czekać zaledwie 34 sekundy. Próbował Thibault Moulin - minimalnie obok słupka. Kolejna akcja przyniosła już bramkę. Po faulu Aapo Maenpaa na Łukaszu Broziu sędzia odgwizdał rzut karny, którego na gola zamienił Guilherme.

Źródło: EPA/MARKKU OJALA Bramkarz wyczuł Guilherme, ale po chwili to Brazylijczyk się cieszył

Na tym mistrzowie Polski nie zamierzali poprzestać. Najlepszą okazję zmarnował Kasper Hamalainen, który trafił w poprzeczkę. Fin, który na tym boisku grał ostatnio osiem lat temu, nie zniechęcił się jednak. W 39. minucie jego stosunkowo niegroźny strzał sprawił Andreasowi Vaikli sporo problemów. Z najbliższej odległości piłkę dobił Dominik Nagy.

Minutę przed końcem pierwszej części Legia prowadziła już 3:0. Drogę do bramki znalazł w końcu Hamalainen, który otrzymał idealne prostopadłe podanie od Guilherme i popisał się ładną podcinką nad bramkarzem.

Źródło: PAP/Bartłomiej Zborowski W ten sposób Hamalainen podwyższył prowadzenie

Legia robiła na boisku co chciała, a gospodarze? Poza świetną szansą Briana Spana przy stanie 0:1, niemal nie istnieli.

Brzydki faul

Po przerwie legioniści atakowali już z mniejszą intensywnością. Ostatnie pół godziny grali z przewagą jednego zawodnika po drugiej żółtej i w konsekwencji czerwonej kartce dla Anthony'ego Dafaa, który "sankami" faulował Mączyńskiego.

Trener Magiera dał szanse zaprezentowania umiejętności młodym wilkom: Mateuszowi Szwochowi, Łukaszowi Monecie i Sebastianowi Szymańskiemu. Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie, choć mógł. Stołeczna drużyna miała kilka szans, by przywieść do kraju jeszcze wyższą zaliczkę. Najlepszą miał Hamalainen. W 64. minucie Fin skorzystał z doskonałej centry Brozia, ale jego strzał głową w świetnym stylu wybił Vaikla.

Rewanżowe starcie odbędzie się 19 lipca przy Łazienkowskiej.

IFK Mariehamn - Legia Warszawa 0:3 (0:3)
Guilherme (8-karny), Dominik Nagy (39), Kasper Hamalainen (44).

Żółte kartki: IFK Mariehamn - Anthony Dafaa Clement, Robin Sid; Legia - Maciej Dąbrowski.
Czerwona kartka: IFK Mariehamn - Anthony Dafaa Clement (61., za drugą żółtą).
Sędzia: Andrew Dallas (Szkocja). Widzów: 1 637.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.