tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Legenda wraca do Bayernu. "To strzał w dziesiątkę"

Legenda wraca do Bayernu. "To strzał w dziesiątkę"
Foto: FC Bayern München/Twitter Salihamidzić znów w Monachium

Bayern Monachium wreszcie wypełnił wakat po Matthiasie Sammerze. Nowym dyrektorem sportowym mistrzów Niemiec został dobrze znany monachijskim kibicom Hasan Salihamidzić.

40-letni Bośniak w przeszłości był zawodnikiem Bayernu. Całkiem niezłym. Przez dziewięć lat (1998-2007) wywalczył sześć krajowych tytułów, cztery Puchary Niemiec oraz puchar Ligi Mistrzów. Zaliczył 350 spotkań, strzelił 49 goli. Takich prawych obrońców monachijczycy nie mieli zbyt wielu.

Trzymali w tajemnicy

Karierę skończył pięć lat temu. Teraz otwiera w swoim życiu całkiem inny piłkarski rozdział. Nazwisko nowego dyrektora Bawarczycy trzymali w tajemnicy do poniedziałku. Bośniak został zaprezentowany w towarzystwie prezesów: Karla Heinza Rummenigge i Uli Hoenessa.

- Jestem przekonany, że to strzał w dziesiątkę - przyznał ten drugi.




Co ciekawe, w mediach przez ostatni rok przewijały się inne kandydatury. Największe szanse miał mistrz świata Philipp Lahm, który piłkarską karierę zakończył w czerwcu, ale on odmówił. Wtedy spekulowano, że dyrektorem zostanie, któryś z innych były graczy klubu: Miroslav Klose lub Oliver Kahn.

- Gdy dowiedziałem się o propozycji, jasne dla mnie było, że chcę to robić. Chcę być dyrektorem sportowym, który w pierwszej kolejności jest dla piłkarzy. Mamy trenera i kadrę - jedną z najlepszych na świecie - powiedział w poniedziałek Salihamidzić.

Po objęciu stanowiska Bośniakowi pogratulował między innymi Juventus. To właśnie do włoskiego klubu zawodnik odszedł z Bayernu.




Potem występował jeszcze tylko w Wolfsburgu. Przed przyjściem do Monachium był piłkarzem HSV Hamburg.

Nie chciał wracać

Bayern w poprzednim sezonie dyrektora sportowego nie zatrudniał. Wcześniej, przez cztery lata, funkcję tę sprawował Sammer, u którego wiosną ubiegłego roku wykryto problemy z krążeniem w mózgu. Po kilku miesiącach Niemiec doszedł do siebie, ale na stanowisko wrócić już nie chciał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.