tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Ogrywają nas Kazachowie i Azerowie. Tak szybko polskie kluby jeszcze nie odpadały

Ogrywają nas Kazachowie i Azerowie. Tak szybko polskie kluby jeszcze nie odpadały
Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski | Video: PAP/EPA Legia szybko pożegnała się z Europą

Sierpień jeszcze się nie skończył, niektóre kluby czekają na jesienne batalie w Lidze Mistrzów czy Lidze Europy, tymczasem polskie już w komplecie się z nimi pożegnały. Tak słabego występu naszych zespołów na arenie międzynarodowej jeszcze nie było.

24 sierpnia 2017 roku - ta data przejdzie do historii polskiej piłki klubowej. Niestety, będziemy ją pamiętać przez pryzmat koszmarnego występu polskich drużyn w eliminacjach europejskich pucharów.

Początkowo nic na to nie wskazywało. Co więcej, wydawało się, że może być on najlepszy od lat, nie tylko po ubiegłorocznych występach Legii w Lidze Mistrzów (trzecie miejsce w grupie, które równało się grze w Lidze Europy).  

Miłe złego początki

Nowy sezon w Europie zaczął się dla nas 29 czerwca. I był to piorunujący początek. W pierwszej rundzie Lech i Jagiellonia trafiły odpowiednio na Macedończyków z FK Pelister i gruzińskie Dinamo Batumi. Nie straciły nawet bramki. Poznaniacy wygrali 7:0, a ekipa z Podlasia 5:0. Na zero z tyłu walkę o ponowny awans do LM zaczęła też Legia. Mistrz Polski już w pierwszym meczu w Finlandii wywalczył sobie przepustkę do następnej rundy po wygranej z Marierhamn 3:0.

O ile Jaga potknęła się na następnej przeszkodzie (z azerską FK Gabala 1:3), o tyle Kolejorz poradził sobie z norweskim Haugesund (4:3). Potem było już jednak tylko gorzej. Legia musiała uznać wyższość kazachskiej Astany (2:3), Lech - holenderskiemu Utrechtowi (2:2), a Arka - duńskiemu Midtjylland (3:3). Próbowaliśmy się pocieszać, że ekipy Nenada Bjelicy i Leszka Ojrzyńskiego odpadły przynajmniej z honorem, bo nie przegrywając dwumeczu.

Na początku sierpnia w grze o Ligę Europy zostali już tylko legioniści. Wystarczyło przejść mołdawskiego Sheriffa. Jak się skończył dwumecz z drużyną z Tyraspola, wszyscy wiedzą.

"Rekord" pobity

W efekcie pierwszy raz od 2012 roku dojdzie do sytuacji, że zabraknie nas w fazie grupowej czy to Ligi Mistrzów, czy Ligi Europy. Ostatnie edycje kwalifikacji polskie kluby kończyły różnie, ale nigdy tak wcześnie.

"Brak mi słów" - to jedyny komentarz ze strony szefa polskiej piłki.

 




Pięć lat temu ówczesny mistrz Polski Śląsk Wrocław przegrał dwumecz o LE z Hannoverem 96 (3:10). Było to jednak prawie tydzień później niż teraz - 30 sierpnia.

Poprzedni niechlubny rekord nasze drużyny ustanowiły w sezonie 2009/10. Wówczas Wisła Kraków, Polonia Warszawa, Legia i Lech pożegnały się z pucharami 27 sierpnia. Marne to pocieszenie, że lechici odpadli, bo gorzej wykonywali rzuty karne w rewanżu z belgijskim Club Brugge.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.