tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Duńczycy znowu pokazali moc. Cztery gole w Armenii

Duńczycy znowu pokazali moc. Cztery gole w Armenii
Foto: EPA/Liselotte Sabroe DENMARK | Video: tvn24 Delaney strzelił gola Polsce, strzelił też Armenii

To nie był przypadek. Duńczycy trafili z formą na wrześniowe mecze eliminacji mistrzostw świata. Po rozgromieniu w piątek Polski 4:0 w poniedziałek siłę Duńskiego Dynamitu poznali Ormianie. Skończyło się na 4:1. Swój mecz wygrali Czarnogórcy.

Zespół Age Hereidego chciał w Armenii potwierdzić, że słaba forma już dawno poszła w zapomnienie. Ale Ormianie, choć szans na awans już nie mają, u siebie są niezwykle groźni - przekonała się o tym chociażby Czarnogóra, przegrywając w Erewaniu 2:3.

Który ładniejszy?

Przeciwko Duńczykom sensacją pachniało tylko przez moment. Już w 6. minucie strzał życia wykonał Rusłan Korjan. Huknął, a piłka wylądowała w samym okienku bramki Kaspera Schmeichela. To trzeba zobaczyć!




Gol rozochocił gospodarzy do kolejnych ataków, a Duńczycy nijak nie przypominali zespołu, który w piątek rozprawił się z Biało-Czerwonymi. Sytuacja zmieniła się tuż przed upływem kwadransa.

Sygnał ostrzegawczy wysłał gościom Andreas Cornelius. Grigor Meliksetjan nie dał się jeszcze pokonać. Nie miał za to nic do powiedzenia dwie minuty później przy strzale głową Thomasa Delaneya. Po pół godzinie gry musiał wyjmować piłkę z siatki po raz drugi. Tym razem zaskoczył go strzałem z rzutu wolnego ten, który nas najbardziej pogrążył - Christian Eriksen (gol i dwie asysty w piątek w Kopenhadze). Wyszło fenomenalnie. W ten sposób pomocnik Tottenhamu dopisał do swojego dorobku szóstego gola w eliminacjach do przyszłorocznego mundialu.




Skompletował hat-tricka

Po przerwie gospodarzy było stać na pojedyncze zrywy, ale to przyjezdni wyglądali dojrzalej. Potwierdzili to trzecią i czwartą bramką, które zdobył Delaney, kompletując hat-tricka. Najpierw w 81. minucie po pięknym uderzeniu z lewej nogi z 25 metrów, a następnie w trzeciej minucie doliczonego czasu, po strzale głową.

Dzięki wygranej Duńczycy zrównali się punktami z zespołem Adama Nawałki, ale na chwilę. Polacy wygrali z Kazachstanem 3:0 i wrócili na fotel lidera.

W równolegle rozgrywanym spotkaniu Czarnogórcy pokonali w Podgoricy Rumunię. Oni też, jak Duńczycy, tracą do naszych piłkarzy trzy punkty. Będzie gorąco w październiku, kiedy następne mecze.

Armenia - Dania 1:4 (1:2)
Bramki: Rusłan Korjan (6) - Thomas Delaney (17, 81, 90+3), Christian Eriksen (29).

Armenia: Grigor Meliksetjan - Howhannes Hambartsumjan, Warazdat Harojan, Gael Andonjan - Kamo Howhannisjan, Artak Grigorjan, Henrich Mchitarjan, Artak Edigarjan, Lewon Hajrapetjan (38. Gagik Daghbaszjan) - Sargis Adamjan (58. Tigran Barseghjan), Rusłan Korjan (76. Aras Ozbiliz).
Dania: Kasper Schmeichel - Henrik Dalsgaard, Simon Kjaer, Andreas Bjelland, Jens Stryger Larsen - William Kvist, Christian Eriksen, Thomas Delaney, Pione Sisto (67. Viktor Fischer) - Andreas Cornelius (78. Lasse Schoene), Nicolai Joergensen.

Czarnogóra - Rumunia 1:0 (0:0)
Bramka: Stevan Jovetić (75).

Czarnogóra: Danijel Petkovic - Adam Marusic, Stefan Savic, Zarko Tomasevic, Filip Stojkovic - Marko Jankovic (84. Vladimir Jovovic), Mirko Ivanic (70. Stefan Mugosa), Nikola Vukcevic, Marko Vesovic, Stevan Jovetic - Fatos Beciraj (90. Elsad Zverotic)
Rumunia: Ciprian Tatarusanu - Romario Benzar, Vlad Chiriches, Cosmin Moti, Alin Tosca - Alexandru Chipciu, Razvan Marin (64. Nicolae Stanciu), Bogdan Stancu, Valerica Gaman (81. Sergiu Hanca), Alexandru Maxim - Florin Andone (64. Alexandru Baluta).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.