tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kac wyleczony. Wyładowali złość na Kazachach

Kac wyleczony. Wyładowali złość na Kazachach
Foto: PAP/Bartłomiej Zborowski | Video: PAP Milik, Glik, Lewandowski i 3:0 dla Polski

Po klęsce w Kopenhadze chęć zmazania plamy wśród polskich piłkarzy była ogromna. Udało się, z Kazachstanem Biało-Czerwoni wygrali 3:0, choć łatwo nie było. Wynik zdecydowanie lepszy od gry.

Polacy chcieli nie tylko odzyskać spokój i uciec rywalom na trzy punkty, ale także udowodnić, że 0:4 z Danią było wypadkiem przy pracy. W pamięci jednak wciąż też był fakt, że równo rok temu zespół Aleksandra Borodiuka urwał nam niespodziewanie punkt na inaugurację eliminacji.

W porównaniu do piątku należało się spodziewać zmian. Oprócz powrotu do ustawienia 4-4-2, selekcjoner zdecydował się na trzy. Artura Jędrzejczyka na lewej stronie obrony zastąpił Maciej Rybus, Jakuba Błaszczykowskiego - debiutant ze stolicy Danii Maciej Makuszewski, a w miejsce Karola Linettego w pomocy - Arkadiusz Milik, jako drugi napastnik.

Zaczęli ze złością

Zaczęło się tak, jak można było przypuszczać. Sportowa złość, o której mówili selekcjoner i kadrowicze, aż kipiała z Biało-Czerwonych. Świadczy chociażby o tym fakt, że w ciągu dwóch pierwszych minut mieli dwa rzuty rożne. Po tym drugim mógł nawet paść gol. Płasko piłkę wstrzelił Kamil Grosicki, ale Kamil Glik wyraźnie się pomylił.

Goście jednak nie zamierzali parkować autobusu w swoim polu karnym. Już w czwartej minucie odpowiedzieli potężnym strzałem Asłana Darabajewa. Łukasz Fabiański wyciągnął się jak struna - zabrakło naprawdę niewiele!

Sygnał ostrzegawczy podziałał na jego kolegów mobilizująco i szybko, bo już w 11. minucie doczekaliśmy się efektu w postaci gola. W akcji wzięli udział wszyscy nowi w składzie. Długi przerzut Rybusa, piłka ląduje na głowie Makuszewskiego, ten zgrywa ją do Milika, który z bliska szczupakiem nie daje szans Dawidowi Lorii. 1:0! Można było odetchnąć z ulgą.

Źródło: PAP/Bartłomiej Zborowski Makuszewski dogrywał, Milik kończył

Od tego momentu grało nam się łatwiej, co mógł i powinien udokumentować Milik i to nie raz. Ale bramkarz Kazachów był górą. Oczywiście nie ustrzegliśmy się też błędów. Ten popełniony przez Kamila Glika mógł skończyć się wyrównaniem, ale Fabiański nie dał się zaskoczyć znanemu z polskich boisk Siergiejowi Chiżniczence.

Stroną dominującą cały czas był nasz zespół. Mnóstwo było wrzutek, szkoda że efekt ciągle ten sam. Bardzo aktywny był Makuszewski, zdecydowanie najbardziej wyróżniający się piłkarz pierwszej połowy. W 37. minucie doczekaliśmy się najładniejszej akcji. Milik zagrał do Lewandowskiego, ten odegrał mu ją piętą, zakładając rywalowi "siatkę", a napastnik Napoli mając przed sobą tylko bramkarza fatalnie przestrzelił. To powinno być 2:0.

Postraszyli nas

Tak jak skończyła się pierwsza część, tak zaczęła się druga. Tym razem z lewej strony podawał "Grosik", strzał Milika powędrował obok bramki. Takie sytuacje trzeba wykorzystywać, tym bardziej że chwilę później Kazachowie wyrównali. Sędzia dopatrzył się jednak pozycji spalonej  przy uderzeniu Romana Murtazajewa. Uff. Zrobiło się nerwowo. Goście zwietrzyli szansę. Zaczęli odważniej rozgrywać piłkę w środku pola, dłużej się przy niej utrzymywać i śmielej dochodzić do naszego pola karnego. Robiło się nieciekawie.

Zgasł Makuszewski, widział to Nawałka, dlatego w jego miejsce na ostatnie niespełna pół godziny desygnował do gry Jakuba Błaszczykowskiego. Wejście pomocnika Wolfsburga ożywiło grę Biało-Czerwonych. Już w pierwszej akcji wzorowo rozegrał piłkę z Lewandowskim, ale Milik nie doszedł do podania.

Kilka chwil później powinno być 2:0. Lewandowski uderzył z wolnego, piłka przełamała ręce Lorii i przekroczyła linię bramkową. Widzieli to wszyscy i na Narodowym, i przed telewizorem, tylko nie sędziowie. Skandal! Na szczęście Polacy odpowiedzieli w najlepszy możliwy sposób. Z rzutu rożnego dośrodkowywał Piotr Zieliński, a najwyżej wyskoczył Glik, który dał nam spokój, a sobie pierwszego gola w tych eliminacjach.

Źródło: PAP/Bartłomiej Zborowski W ten sposób Glik strzelił na 2:0

Przy 2:0 grało nam się łatwiej. Końcówka to już pełna kontrola boiskowych wydarzeń. Szkoda tylko, że nieskutecznością tak bardzo raził Milik. Nie udało się napastnikowi Napoli, udało Lewandowskiemu, który był faulowany w polu karnym przez Jurija Łogwinienke. Kapitan wymierzył sprawiedliwość, zrobił to w tradycyjny sposób, na dwa tempa. 3:0.

Dzięki wygranej Polacy liderują tabeli grupy E, mając trzy punkty więcej od Czarnogóry i Danii, które w poniedziałek wygrywały swoje mecze.

Polska - Kazachstan 3:0 (1:0)
Bramki:
Milik (11), Glik (74), Lewandowski (86-karny)

Polska: Łukasz Fabiański - Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Maciej Rybus - Maciej Makuszewski (65. Jakub Błaszczykowski), Krzysztof Mączyński (88. Jan Bednarek), Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (90. Łukasz Teodorczyk) - Arkadiusz Milik, Robert Lewandowski.
Kazachstan: Dawid Loria - Gafurżan Sajumbajew, Jurij Łogwinienko, Jełdos Achmietow, Wiktor Dmitrienko, Dmitrij Szomko - Asłan Darabajew, Islambek Kuat, Abzał Biejsiebiekow (87. Aszkat Tagybiergen) - Siergiej Chiżniczenko (68. Aleksiej Szczetkin), Roman Murtazajew.

 

GRUPA E - WRZEŚNIOWE SPOTKANIA

piątek, 1 września
Kazachstan - Czarnogóra
0:3
Dania - POLSKA
4:0
Rumunia - Armenia
1:0
poniedziałek, 4 września
Armenia - Dania1:4
Czarnogóra - Rumunia1:0
POLSKA - Kazachstan 3:0

Grupa E (El. MŚ 2018)

Lp.DrużynaMeczeZwycięstwaRemisyPorażkiBramkiPunkty
1.Polska861118:1119
2.Dania851218:716
2.Czarnogóra8
5
1218:716
4.Rumunia8
2
33
8:89
5.Armenia8
206
8:196
6.Kazachstan8
026
4:222

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Wielkie nerwy
Wielkie nerwy

W naszej druzynie tkwi ogromna moc nie wiem co powoduje tyle strat i ta cheć wbiegnięcia z piłką do bramki. Liczą się 3 pkt. BRAWO

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.