tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Mecz o życie dla Piasta. Słaby Śląsk ląduje na dnie tabeli

Mecz o życie dla Piasta. Słaby Śląsk ląduje na dnie tabeli
Foto: Andrzej Grygiel / PAP Piast zasłużenie ograł Śląsk

Piast Gliwice wygrał na własnym stadionie ze Śląskiem Wrocław 2:0 w sobotnim meczu grupy spadkowej piłkarskiej ekstraklasy. Ozdobą spotkania był piękny gol z rzutu wolnego, który strzelił Sasa Zivec.

Marcowe spotkanie tych drużyn we Wrocławiu zakończyło się wynikiem 3:4, a trzy gole dla gości uzyskał Gerard Badia. Tym razem hiszpański pomocnik nie wpisał się na listę strzelców, ale i tak miał powody do radości.

Malo emocji

Spiker przekonywał, że to mecz o życie. Mimo to, przez większą część pierwszej połowy, kibice obecni na stadionie mogli być zadowoleni chyba tylko z faktu przebywania na świeżym powietrzu. Porywającego spektaklu piłkarskiego nie oglądali.

Grę prowadził – dość niedokładnie - Piast, a rywale czekali na szybką kontrę. Jedna z nich w siódmej minucie skończyła się mocnym uderzeniem Kamila Dankowskiego i interwencją Jakuba Szmatuły. Bramkarz wrocławian został sprawdzony po strzale z bliska Gerarda Badii.

Dopiero siedem minut przed przerwą stadion ożył, kiedy kapitan wicemistrzów Polski Radosław Murawski płaskim uderzeniem zza pola karnego dał gospodarzom prowadzenie.

Wyszli przed końcem

Już w pierwszych kilku minutach drugiej połowy wydarzyło się więcej, niż w ciągu pierwszej części. Ryota Morioka zmusił do interwencji Szmatułę, z drugiej strony Łukasz Sekulski najpierw z bliska posłał piłkę głową obok słupka, potem uderzył celniej, ale Dominik Budzyński nie dał się pokonać.

Oba zespoły przyspieszyły. W 58. minucie gliwiczanie podwyższyli prowadzenie po precyzyjnym wykonaniu rzutu wolnego z 18 metrów przez Sasę Zivca. Szansę na kontaktowego gola miał szybko Kamil Biliński, jednak bramkarz Piasta sięgnął piłki.

Mimo prowadzenia to piłkarze Piasta byli aktywniejsi w walce o zmianę wyniku i częściej zagrażali bramce Śląska. A kibice zespołu gości już długo przed końcem meczu opuścili stadion i nie zobaczyli nieskutecznych prób ataku swojej drużyny.

Po tej porażce Śląsk spadł na ostatnie miejsce w tabeli. Z kolei Piast zanotował spory awans, jest teraz trzeci w grupie spadkowej. A do soboty był ostatni.

Piast Gliwice - Śląsk Wrocław 2:0 (1:0)

Bramki: Radosław Murawski (38), Sasa Zivec (58).

Piast: Jakub Szmatuła - Marcin Pietrowski, Aleksandar Sedlar, Hebert, Adam Mójta - Gerard Badia (86. Denis Gojko), Uros Korun, Maciej Jankowski (86. Michał Masłowski), Radosław Murawski, Sasa Zivec - Łukasz Sekulski (55. Michal Papadopulos).

Śląsk: Dominik Budzyński - Mariusz Pawelec, Piotr Celeban, Adam Kokoszka (66. Augusto), Mateusz Lewandowski (46. Łukasz Madej) - Kamil Dankowski, Ostoja Stjepanović (46. Ryota Morioka), Sito Riera, Aleksandar Kovacević, Robert Pich - Kamil Biliński.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
kazimierz_szafranski
kazimierz_szafranski

Śląsk to już praktycznie zdegradowana a jej grabażem jest trener URBAN bo to on nie umiał zmobilizować piłkarzy do gry przez 90 minuta tylko ciągłe kajanie się że to nie tak miało być a wyszło inaczej a co najgorsze to trener nie umiał mobilizować graczy do gry na swoim boisku.Praktycznie WSZYSTKO przegrali u siebie.Jak pisałem z taką rozwiń

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.