tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lechia się potknęła, Lech ciągnie serię

Lechia się potknęła, Lech ciągnie serię
Foto: PAP/EPA Lechia nie poradziła sonie z Koroną

Lechia Gdańsk nie potrafiła na swoim stadionie znaleźć sposobu na Koronę Kielce i po bezbramkowym remisie zgubiła cenne punkty w walce o mistrzostwo Polski. Takich problemów nie miał inny kandydat do tytułu - Lech Poznań, który pokonał u siebie Pogoń Szczecin 2:0.

W ostatnich dniach w Koronie panował chaos związany z przejęciem sterów w klubie przez nowego właściciela. Wynikiem zmian była między innymi zapowiedź o rozstaniu z drużyną po sezonie trenera Macieja Bartoszka, którego jeszcze niedawno chwalono za awans z koroniarzami do grupy mistrzowskiej.

Mimo zawirowań, kielczanie nie stracili tego, z czego słyną najbardziej. Twarda gra i dobra organizacja w defensywie wystarczyła do zatrzymania faworyta. W pierwszej połowie gospodarze mieli swoje sytuacje, ale prowadzić powinni goście. Gdańszczan uratował bramkarz Dusan Kuciak, zatrzymując mającego jedyną w tej części stuprocentową okazję Macieja Górskiego.

Sytuacja zrobiła się dla gospodarzy niepokojąca, spokojni byli tylko ci kibice Lechii, którzy skrzętnie śledzą sezonowe statystyki. Ich zespół w każdym meczu na swoim stadionie zdobywał przynajmniej jedną bramkę. Każda seria się jednak kończy.

Zdziwienie nastąpiło zaraz po przerwie, bo do ataku przeszła Korona. Zespół Bartoszka powinien prowadzić. Powinien, bo swoich szans nie potrafili wykorzystać Nabil Ankour i ponownie Górski. Spotkanie zakończyło się podziałem punktów, bo próby Lechii, tak jak wcześniej, były jedynie biciem głową w mur.

Lech skorzystał

O tym, że Korona potrafi postawić się najlepszym przekonały się już inne drużyny marzące o tytule  - Legia Warszawa i Jagiellonia Białystok, które w ostatnich obu meczach z kielczanami także potrafiły wyszarpać zaledwie punkty. Zwycięsko z zaciętego boju z koroniarzami wyszedł tylko Lech Poznań (3:2).

W niedzielę Kolejorz nie mógł śledzić pojedynku w Gdańsku, bo sam grał z Pogonią Szczecin. Problemów z ograniem Portowców nie miał. Przed przerwą bramkę zdobył Marcin Robak, po zmianie stron prowadzenie podwyższył i trzy punkty zostały przy Bułgarskiej.

To piąta z rzędu wygrana Lecha, który na trzy kolejki przed końcem ligi ma tyle samo punktów, co prowadząca w tabeli Jagiellonia.

WYNIKI GRUPY MISTRZOWSKIEJ:

Jagiellonia  - Wisła 2:0
Lechia - Korona 0:0
Lech - Pogoń 2:0
Legia - Termalica 6:0

CZOŁÓWKA LIGI:
Jagiellonia - 37 punktów
Lech - 37
Legia - 36
Lechia - 34

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.