tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Lech bił głową w mur. Kolejny beniaminek zaskoczył faworyta

Lech Poznań był zdecydowanym faworytem konfrontacji z absolutnym debiutantem w ekstraklasie Sandecją Nowy Sącz. Niespodziewanie, Kolejorz nie poradził sobie przed własną publicznością, zaledwie remisując 0:0. Po końcowym gwizdku to rywale mogli cieszyć się z pierwszego punktu wywalczonego przez ich klub w ekstraklasie.

Lech dopiero w piątek rozpoczął analizę ligowego przeciwnika. Jeszcze dzień wcześniej poznaniacy grali w Lidze Europy (przegrali z FK Haugesund na wyjeździe 2:3). Sandecja była dla nich zagadką.

- Zakładamy, że będą chcieli się pokazać z dobrej strony. Przyjadą do Poznania na fali entuzjazmu po awansie do ekstraklasy. Nie mają nic do stracenia. Mecz w Norwegii nam nie wyszedł, ale to są zupełnie inne rozgrywki. Chcemy ligę zacząć z przytupem – powiedział przed spotkaniem pomocnik Kolejorza Radosław Majewski. Skończyło się rozczarowaniem.

Bramkarz bohaterem

Debiutująca w ekstraklasie Sandecja nie chciała być gorsza niż inny beniaminek - Górnik Zabrze, który na inaugurację rozgrywek pokonał Legię Warszawa 3:1. Podopieczni Radosława Mroczkowskiego postarali się w stolicy Wielkopolski o sporą niespodziankę z jednym z kandydatów do mistrzowskiego tytułu.

Jak było do przewidzenia Lech dominował w całym spotkaniu, oddał 14 strzałów na bramkę rywala, ale nie grzeszył skutecznością. Goście byli głównie skupieni na obronie i przeszkadzaniu rywalom.

W całym meczu bardzo dobrze bronił ich golkiper Michał Gliwa. Poradził sobie m.in. z groźnymi strzałami Majewskiego, Macieja Gajosa i Christiana Gytkjaera. Piłkarze Sandecji też kilka razy bez powodzenia uderzali na bramkę rywali i mecz zakończył się wynikiem 0:0.

Lech Poznań - Sandecja Nowy Sącz 0:0

Lech: Jasmin Burić - Robert Gumny, Lasse Nielsen, Emir Dilaver, Wołodymyr Kostewycz - Maciej Makuszewski, Abdul Aziz Tetteh, Radosław Majewski (64. Mihai Radut), Maciej Gajos, Mario Situm (83. Christian Gytkjar) - Nicki Bille Nielsen (69. Deniss Rakels).

Sandecja: Michał Gliwa - Lukas Kuban, Dawid Szufryn, Michal Piter-Bucko, Tomasz Brzyski - Adrian Danek (80. Jonatan Straus), Wojciech Trochim, Mateusz Cetnarski, Grzegorz Baran, Bartłomiej Dudzic (64. Filip Piszczek) - Aleksandyr Kolew (56. Maciej Korzym).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.