tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

W Kielcach obijali słupki i poprzeczki. Zadecydował rzut karny

Ostatnie spotkanie pierwszej kolejki ekstraklasy pomiędzy Koroną Kielce i Zagłębiem Lubin było emocjonującym widowiskiem. Obie strony kilkakrotnie były bardzo blisko strzelenia gola, ale o zwycięstwie gości zadecydował rzut karny.

Nowy trener Korony Gino Lettieri miał przed meczem sporo problemów kadrowych. Nie mógł skorzystać m.in. z usług kontuzjowanych Jacka Kiełba, Michaela Gardawskiego, Niko Kaczarawy, Djibrila Pape Diawa i Radka Dejmka. Mimo tego jego zespół pokazał się z dobrej strony w konfrontacji z Zagłębiem.

Pech i szczęście

Spotkanie mogło rozpocząć się w wymarzony sposób dla gospodarzy. Już w piątej minucie Nabil Aankour trafił w poprzeczkę bramki rywali. W 12. minucie to goście mogli objąć prowadzenie, kiedy Jakub Świerczok z najbliższej odległości strzelił niecelnie. W odpowiedzi, po kolejnej składnej akcji gospodarzy, dobrej sytuacji nie wykorzystał Ken Kallaste, przenosząc piłkę nad poprzeczką.

W 28. minucie kielczanie po raz drugi mieli sporego pecha. Kapitalnym uderzeniem z rzutu wolnego popisał się Mateusz Możdżeń, ale strzał pomocnika Korony trafił w słupek. Po 60 sekundach to gospodarze mogli mówić o szczęściu. Tym razem Świerczok trafił w słupek.

W 44. minucie zespół z Dolnego Śląska mógł zdobyć bramkę do szatni. Najpierw świetną interwencją popisał się bramkarz drużyny z Kielc Zlatan Alomerović, a po chwili po strzale Łukasza Janoszki piłkę z linii bramkowej wybił Bartosz Kwiecień.

Do siatki i w poprzeczkę

Po zmianie stron tempo gry trochę spadło. Dopiero w 70. minucie kibice zobaczyli decydującą akcję meczu. W polu karnym Korony faulowany był Bartłomiej Pawłowski, który pojawił się na boisku 300 sekund wcześniej. Rzut karny na bramkę pewnie zamienił Filip Starzyński. Cztery minuty później pomocnik Zagłębia mógł podwyższyć prowadzenie gości, ale jego strzał z rzutu wolnego trafił w poprzeczkę.

Kielczanie ambitnie dążyli do wyrównania. Blisko tego byli w 80. minucie, jednak główka Macieja Górskiego poszybowała nad poprzeczką bramki Polacka. Wynik nie uległ już zmianie.

Korona Kielce - KGHM Zagłębie Lubin 0:1 (0:0)

Bramki: Filip Starzyński (71-karny).

Korona: Zlatan Alomerović - Bartosz Rymaniak, Bartosz Kwiecień (55. Krystian Miś), Adnan Kovacevic, Ken Kallaste - Jakub Żubrowski, Mateusz Możdżeń (83. Piotr Poński), Ivan Jukić, Nabil Aankour, Dani Abalo (11. Łukasz Kosakiewicz) - Maciej Górski.

Zagłębie: Martin Polacek - Aleksandar Todorovski, Lubomir Guldan, Jarosław Jach, Jakub Tosik - Daniel Dziwniel, Jarosław Kubicki, Filip Starzyński, Krzysztof Janus (73. Arkadiusz Woźniak), Łukasz Janoszka (65. Bartłomiej Pawłowski) - Jakub Świerczok (81. Martin Nespor).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.