tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kontrowersyjny remis. Jagiellonia zgubiła punkty

Kontrowersyjny remis. Jagiellonia zgubiła punkty
Foto: PAP/Piotr Polak Podział punktów w Kielcach

Pierwsza w tabeli ekstraklasy Jagiellonia Białystok zremisowała na wyjeździe z Koroną Kielce 1:1. Gospodarze byli bliżej wygranej, stworzyli sobie więcej okazji, ale bramkę zdobyli w kontrowersyjnych okolicznościach.

Korona to drużyna własnego boiska, w Kielcach wygrać z nią niełatwo. Jagiellonia nie chciała iść z nią na wymianę ciosów, celowo oddawała jej inicjatywę. Gdy musiała odrobić stratę, to potrafiła to zrobić. O to, że nie wywiozła trzech punktów może mieć trochę pretensje do arbitra.

W Kielcach niemal przez całe spotkanie lało. Mokra murawa sprawiła, że tempo gry było szybkie, ale wiele akcji niedokładnych.

W pierwszej części oba zespoły zdołały stworzyć garstkę okazji. Korona miała kilka stałych fragmentów, Jagiellonia przeprowadziła jedną groźną kontrę, po której gola nie udało się zdobyć Fiodorowi Cernychowi. Więcej emocji wzbudziła sytuacja, gdy w polu karnym gospodarzy przewrócił się Piotr Tomasik. Piłkarze Jagiellonii twierdzili oczywiście, że ich kolega był faulowany. Arbiter był innego zdania.

Gole padły po przerwie

Ciekawiej było w drugiej części. Nacierająca Korona bardzo szybko objęła prowadzenie. Po wrzutce ze skrzydła skutecznie z bliska uderzył Serhij Pyłypczuka. Właśnie wtedy błąd popełniła trójka sędziowska. Jak się okazało, w momencie podania Ukrainiec był na spalonym.

Źródło: PAP/Piotr Polak Korona prowadziła po golu ze spalonego Pyłypczuka

Jagiellonia szybko wzięła się w garść. Nie minęło kilkadziesiąt sekund i znów był remis. Do siatki Korony potężnie piłkę posłał Arvydas Novikovas.

Po tym golu wrócono do poprzedniego scenariusza. Korona zaczęła atakować, Jaga się wycofała. Gospodarze potrafili wypracować jeszcze trzy świetne okazje. Uderzenie głową Bartosza Kwietna trafiło w słupek, potem w sytuacji sam na sam Marian Kelemen zatrzymał Miguel Palanca. Piłkę meczowa spadła w ostatnich sekundach na nogę Kwietnia, który stojąc w polu karnym fatalnie spudłował.

Jagiellonii nie pomogło wejście na plac gry po przerwie jej najlepszego zawodnika, borykającego się ostatnio z problemami zdrowotnymi, Konstantina Vassilijewa. Estończyk  był blisko zaskoczenia bramkarza gospodarzy z rzutu wolnego. Milan Borjan zdołał przenieść jego strzał nad poprzeczkę.

Stratę punktów Jagiellonii mogą w weekend wykorzystać jej najwięksi rywale do zdobycia tytułu - Legia, Lech i Lechia.

Korona Kielce - Jagiellonia Białystok 1:1

Bramki: Pyłypczuk (47) - Novikovas (49).

Korona: Milan Borjan - Bartosz Rymaniak, Bartosz Kwiecień, Rafał Grzelak, Ken Kallaste - Jakub Mrozik (60. Vanja Markovic), Jakub Żubrowski, Jacek Kiełb (41. Dani Abalo), Nabil Aankour (88. Maciej Górski), Serhij Pyłypczuk - Miguel Palanca.

Jagiellonia: Marian Kelemen - Ziggy Gordon, Dawid Szymonowicz, Gutieri Tomelin, Piotr Tomasik - Arvydas Novikovas (67. Przemysław Frankowski), Taras Romanczuk, Jacek Góralski, Dmytro Chomczenowski (46. Konstantin Vassiljev), Fiodor Cernych (81. Rafał Grzyb) - Cillian Sheridan. (PAP)

maj/ km/ cegl/

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.