tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Barca potwierdziła gigantyczny transfer. Olbrzymia klauzula w kontrakcie

O jedną transferową sagę mniej. Ousmane Dembele został zawodnikiem Barcelony. Informację, którą od kilkunastu godzin podawały hiszpańskie media, kataloński klub oficjalnie potwierdził w piątek po południu. Francuz został najdroższym piłkarzem w historii Barcy.

Barcelona zarzuciła sieci na Dembelego, odkąd straciła Neymara. Negocjacje trwały długo, w tym czasie piłkarz zdążył ogłosić protest i nie przyjść na trening, a Borussia go zawiesiła. Swoje 20-latek osiągnął. Przełom w negocjacjach nastąpił w czwartek wieczorem.

Najdroższy

Katalończycy sami podali, że zapłacą za zawodnika 105 milionów euro. Osobną kwotę pochłoną podatki. Według dziennika "Marca" całość operacji zamknie się w okolicach 150 milionów, bo Borussia może liczyć na dodatkowe bonusy.

20-letni Dembele zostanie najdroższym nabytkiem w historii Barcelony. Jest droższy niż swego czasu Neymar (97 milionów, gdy przechodził z Santosu) i Luis Suarez (81, z Liverpoolu).

Jak podają Katalończycy, w umowie Dembelego znajdzie się klauzula z kwotą odstępnego, która wynosi 400 milionów euro. Kontrakt będzie obowiązywać przez pięć lat. Zawodnik będzie grać z numerem 11.




Testy i prezentacja

Barca poinformowała, że Francuz pojawi się w Hiszpanii w niedzielę. W poniedziałek rano przejdzie testy medyczne i jeszcze tego samego dnia odbędzie się jego prezentacja.

Dembele został nie tyko najdroższym graczem w historii Barcelony, ale też drugim najdroższym zawodnikiem w historii. Pierwsze miejsce należy do Neymara, który kosztował PSG 220 milionów euro.



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.