tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Teodorczyk postawił się Manchesterowi. Na rewanż z podniesioną głową

Teodorczyk postawił się Manchesterowi. Na rewanż z podniesioną głową
Foto: PAP/EPA/JULIEN WARNAND | Video: PAP/EPA Grała Liga Europy

Po ćwierćfinałowych bataliach w Lidze Mistrzów, w czwartek walczono w tej fazie na boiskach Ligi Europy. W najciekawiej zapowiadającym się meczu z polskiego punktu widzenia Manchester United długo prowadził w Brukseli z Anderlechtem Łukasza Teodorczyka, ale ostatecznie skończyło się remisem 1:1.

Dla Czerwonych Diabłów, zajmujących obecnie piąte miejsce w Premier League, rozgrywki Ligi Europy są bardzo ważne. Ich zwycięzca wystąpi bowiem w przyszłym sezonie w Lidze Mistrzów.

Ale Anderlecht z każdą kolejną rundą też miał ochotę na więcej. W czwartkowym meczu musiał jednak radzić sobie bez swojego najlepszego strzelca.

Sytuacja Teodorczyka przypominała kłopoty Roberta Lewandowskiego z Bayernu Monachium. Napastnik Anderlechtu również doznał urazu barku w weekend w meczu ligowym (z KAA Gent) i także opuścił murawę w 72. minucie.

Trener Fiołków Rene Weiler przyznał, że Polak w środę nie trenował. Jego występ do końca stał pod znakiem zapytania.

Domagali się i doczekali

Ostatecznie "Teo" zaczął mecz na ławce rezerwowych. Bez Polaka klub z Brukseli radził sobie dobrze tylko przez pierwszy kwadrans. Potem do głosu doszli goście. Pierwszy poważny sygnał ostrzegawczy Czerwone Diabły wysłały w. 17. minucie. Najpierw Ruben Martinez obronił strzał z bliska, a po dobitce z bliska Jesse Lingarda piłka trafiła w słupek.

Drugiego sygnału już nie było. Dwadzieścia minut później hiszpański bramkarz odbił wprawdzie strzał Marcusa Rashforda, jednak na miejscu był Henrich Mchitarjan, który z ostrego kąta dał prowadzenie MU.

Po przerwie kibice coraz głośniej zaczęli domagać się od trenera wejścia Teodorczyka. Skandowali: "Teo, Teo". I doczekali się kwadrans przed końcem. W tym momencie wciąż było 0:1, a mogło być wyżej gdyby wcześniej Rashford bardziej przyłożył się do strzału, albo Paul Pogba wykorzystał stuprocentową sytuację.

Po wejściu Polaka gra Anderlechtu nabrała ożywienia, było dużo szumu, brakowało konkretów. Gospodarze grali jednak do samego końca. W 86. minucie po pięknej wrzutce Ivana Obradovicia wyrównał znakomitym uderzeniem głową Leander Dendoncker. To pierwszy gol młodego Belga w europejskich pucharach. Więcej goli już jednak kibice nie zobaczyli i w obliczu rewanżu w nieco lepszej sytuacji jest angielski zespół.


Program meczów 1/4 finału LE:
czwartek, 13 kwietnia

RSC Anderlecht - Manchester United 1:1 (0:1)
Celta Vigo - KRC Genk 3:2 (3:1)
Ajax Amsterdam - Schalke 04 Gelsenkirchen 2:0 (1:0)
Olympique Lyon - Besiktas Stambuł (2:1)

Rewanże 1/4 finału - 20 kwietnia

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jedrrus

Dobrze ze zszedl, niech leczy kontuzje na rewanz

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.