tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Cisza w szatni, Maradona przemawia. Na Real nie wystarczyło

Cisza w szatni, Maradona przemawia. Na Real nie wystarczyło
Foto: Twitter | Video: nc+ Motywacja Maradony nie wystarczyła

Na Real motywować nie trzeba, ale czasami można wyzwolić dodatkowe pokłady energii. Tak postanowił uczynić Diego Maradona, który przed meczem ukochanego Napoli w Madrycie zszedł do szatni włoskiego zespołu.

Zdjęcie z niezapowiedzianego spotkania z Maradoną, dwukrotnym mistrzem Włoch z Napoli, przedostało się do sieci. Diego Armando gestykuluje i przemawia, a cała drużyna z uwagą wsłuchuje się w słowa Boga Neapolu.

 




 

Sensacyjnie prowadzili

Piotrowi Zielińskiemu i spółce (Arek Milik pojawił się na sam koniec, zagrał pierwszy raz od październikowej kontuzji kolana) motywacji starczyło na kilkanaście minut. Goście objęli sensacyjne prowadzenie po golu Lorenzo Insigne. Wkrótce wyrównał Karim Benzema, który do tego momentu powinien mieć na koncie hat-tricka, ale Francuz nie grzeszył skutecznością.

Real się dopiero rozkręcał. Skończyło się na 3:1. Nie ma informacji o tym, żeby Maradona zawitał do szatni przegranych również po ostatnim gwizdku. Może to dobrze, bo Argentyńczyk nie zalicza się do osób, które potrafią zapanować nad sobą.

Dwumecz wydaje się rozstrzygnięty. Madrytczycy powoli mogą myśleć o ćwierćfinale.

1/8 finału Ligi Mistrzów:
15 lutego, środa
Bayern - Arsenal 5:1
Real  - Napoli 3:1

14 lutego, wtorek
Benfica - Borussia 1:0
PSG - Barcelona 4:0

21 lutego, wtorek
Leverkusen - Atletico
Manchester City - Monaco

22 lutego, środa
Porto - Juventus
Sevilla - Leicester

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.