tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dwa gole i uraz Lewandowskiego. Bayern gromi Borussię

Dwa gole i uraz Lewandowskiego. Bayern gromi Borussię
Foto: RONALD WITTEK / PAP/EPA Lewandowski znów trafił przeciwko swojej byłej drużynie

Miało być piłkarskie święto i było. Bayern Monachium pokonał na własnym boisku Borussię Dortmund 4:1, a kolejne genialne trafienie z rzutu wolnego zaliczył Robert Lewandowski. Polak dorzucił też gola z rzutu karnego, ale meczu nie dograł z powodu kontuzji.

Monachijczycy do sobotniego Der Klassiker przystępowali żądni rewanżu. To z rąk żółto-czarnych doznali jednej z zaledwie dwóch porażek w tym sezonie ligowym. W Dortmundzie było 1:0, a zwycięskiego gola wbił oczywiście Pierre-Emmerick Aubameyang. Tym razem to nie Gabończyk wystąpił w głównej roli, błyszczał za to jego vis a vis - Lewandowski.

Znów to zrobił

Tempo meczu na Allianz Arenie było piorunujące od pierwszego gwizdka, a trybuny eksplodowały z radości już po pierwszym celnym strzale. Z kilkunastu metrów bramkarza BVB zaskoczył Franck Ribery.

Zresztą Francuz w pierwszych minut grał koncertowo. Już chwilę później zatańczył z rywalami tuż przed polem karnym, a ci nie widzieli innego sposobu - powalili na murawę. Kto podejdzie do tego rzutu wolnego było jasne od początku. Wszyscy wiedzieli kto uderzy i gdzie. Wiedział to tez Roman Burki, ale nie dał rady sparować piłki. Lewandowski mógł się cieszyć po kolejnym już w tym sezonie skutecznie egzekwowanym rzucie wolnym. W tym momencie w wyścigu po koronę króla strzelców Bundesligi był już remis. I "Lewy" i "Auba" mieli po 25 trafień.




 

W samo okienko

Bayern wyprowadził dwa błyskawiczne ciosy, ale jeszcze nienokautujące. Goście zareagowali dość szybko, a na listę strzelców wpisał się Rapfael Guerreiro. Ale jakie to było trafienie?! Portugalczyk dopadł na 18. metrze do wybitej z pola karnego piłki. Huknął tak, że mało co nie rozerwał siatki w bramce Bayernu. Moc uderzenia była piekielna, a doszła do tego też precyzja - piłka lądowała w samym okienku.




 

Karny i kontuzja

Tuż po przerwie gospodarze podwyższyli prowadzenie za sprawą gola Arjena Robbena. A trafienie to było dokładnie takie, jak absolutna większość strzelanych przez Holendra. Dostał piłkę na prawym skrzydle i co wydarzy się później wiedział już każdy kibic Bayernu. Zejście do środka i uderzenie lewą nogą w długi róg. Bayern znów miał dwubramkową przewagę.

Czwarte trafienie to znów dzieło Polaka. Otrzymał prostopadłą piłkę, popędził, minął bramkarza i dał się sfaulować. Rzut karny to dla niego formalność - Bayern - Borussia 4:1. "Lewy" - "Auba" 26:25.

Tę sytuację nasz napastnik okupił niestety kontuzją. Po faulu bramkarza upadł tak niefortunnie, że nabawił się urazu barku i musiał opuścić boisko. Na razie nie wiadomo, jak poważny jest to uraz.

Odpocznie

Dla polskiego napastnika Bayernu po sobotnim hicie jest jeszcze jedna zła wiadomość - żółta kartka, którą zobaczył w pierwsze części gry. To już jego piąte takie napomnienie w sezonie, co skutkować będzie jego absencją w kolejnym meczu przeciwko Bayerowi Leverkusen.

W barwach Dortmundu nie wystąpił Łukasz Piszczek, który narzeka na uraz stawu skokowego.

Bayern pewnie zmierza po piąte z rzędu mistrzostwo Niemiec. Na sześć kolejek przed końcem ma 10 punktów przewagi nad drugim Lipskiem. Borussia jest czwarta.

Bayern - Borussia 4:1
Bramki: Ribery(4), Lewandowski(10, 68), Robben (49) - Guerreiro (20)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
jan_sobczak
jan_sobczak

Lewandowski ,do nagrody Nobla.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      marcinponiewierski
      marcinponiewierski

      Zdrowia życzę.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          3
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.