tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Niemcy żegnają Artura. Po polsku

Niemcy żegnają Artura. Po polsku
Foto: bild Artur Sobiech żegna się z Hannoverem

To już pewne. Na sześciu latach zakończy się przygoda Artura Sobiecha z Hannoverem 96. Choć niemiecki klub oficjalnie ogłosi to w czwartek, to sam napastnik już wie, że latem odejdzie. - Byłem na to przygotowany - powiedział na łamach "Bilda". Niemiecki dziennik poświęcił mu spory artykuł.

O możliwym odejściu Polaka z klubu zaplecza Bundesligi niemieccy dziennikarze pisali już w ubiegłym tygodniu. "To nieudane małżeństwo" - napisał wówczas "Bild", określając niełatwą sytuację, w jakiej znalazł się napastnik.

Znowu kontuzja

Wypadnięcie z kadry Adama Nawałki na ostatniej prostej, bo tuż przed samym Euro, podziałało na niego mobilizująco. Sezon w klubie zaczynał jako podstawowy napastnik spadkowicza i wicekapitan. Na dodatek już w pierwszym spotkaniu po spadku ustrzelił dublet.

Niestety, były to jego ostatnie trafienia w sezonie. Sobiech w listopadzie nadciągnął więzadło poboczne w lewym kolanie. Który to już raz... Kontuzja wyeliminowała go z kilku meczów. Po powrocie wylądował na ławce, z której już nie wstał, ewentualnie na trybuny lub na murawę, ale tylko na końcówki. Do dzisiaj uzbierał mniej niż 1000 minut w sezonie.

- We wtorek miałem rozmowę z Horstem Heldtem. Oznajmił mi, że mój kontrakt nie zostanie przedłużony. Nie jestem zdziwiony, byłem na to przygotowany - przyznał w rozmowie z "Bildem".

Otwarty na propozycje

Niemieccy dziennikarze docenili jego wkład w wyniki drużyny w ostatnich sześciu latach. "Powodzenia Artur!" - napisano w języku polskim w czwartkowym wydaniu "Bilda".

- Szkoda, że ​​mój czas dobiega końca, ale to jest biznes. Sześć lat to szmat czasu, czekam na nowe wyzwania. Będę tęsknił za całym miastem. Klub zawsze pozostanie w moim sercu - zdradził w rozmowie Sobiech, który w przyszłym tygodniu planuje wziąć ślub ze swoją narzeczoną Bogną, którą poznał w Hanowerze.

Bundesliga, wyjazd za granicę, może nawet Chiny - napastnik stwierdził, że wszystko jest możliwe. - Zdecyduję w najbliższych tygodniach. Jestem otwarty, niczego nie wykluczam - dodał.

"Zawsze był prostym facetem. Rzetelny, super sympatyczny, profesjonalny zarówno na jak i poza boiskiem" - wystawia Polakowi laurkę niemiecki dziennikarz.

Marzenie

- Moim największym marzeniem jest, żeby godnie pożegnać się z fanami. Oddam za to wszystko - zdradził 26-latek.

Za pewne chciałby też pożegnać się powrotem do najwyższej klasy rozgrywkowej. Na dwie kolejki przed końcem Hannover zajmuje trzecie, barażowe miejsce, ale ma tyle samo punktów (63) co drugi Eintracht Brunszwik.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.