tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Historyczna rzecz na boisku. Nabrał sędziego i się przyznał

zobacz więcej wideo »
Historyczna rzecz na boisku. Nabrał sędziego i się przyznał
  • Wywalczył rzut karny, ale przyznał, że symulowałWywalczył rzut karny, ale przyznał, że symulował
  • Radomiak grał honorowoRadomiak grał honorowo
Foto: Eleven Sports Network | Video: Eleven Sport Network Brawa dla Felixa Bastiansa zasłużone

W dobie nieczystych zagrań na boisku i udawania, jest ktoś, kto zasługuje na szczególne uznanie. To Felix Bastians. Podczas meczu 2. Bundesligi Darmstadt - VfL Bochum kapitan gości wywalczył rzut karny, ale za chwilę przyznał się sędziemu, że go wymusił. Arbiter zmienił decyzję. Niespotykana historia w dzisiejszych czasach.

Mecze ligi niemieckiej można oglądać w kanałach ELEVEN SPORTS na player.pl

Była 61. minuta. Piłkarze Bochum przegrywali w tym momencie 0:1, więc robili wszystko, by doprowadzić do wyrównania. Ich ataki napędzał, jak na kapitana przystało, Bastians.

Wparował w pole karne i przewrócił się. Sędzia od razu odgwizdał rzut karny, co nie spodobało się piłkarzom gospodarzy, m.in. Arturowi Sobiechowi, którzy od razu zaprotestowali przeciwko jego decyzji.

Szczerość wynagrodzona

I nagle kapitana Bochum ocknęło. Wstał, podszedł do arbitra i wytłumaczył, że jego zagranie to było udawanie. Sędzia zmienił decyzję. Zawodnicy Darmstadt od razu ruszyli do Bastiansa. Podziękowali mu i pogratulowali tego niezwykłego, bądź co bądź, w dzisiejszych czasach zachowania, zwłaszcza że jego zespół przegrywał, co zauważyli obaj trenerzy.

- Większość piłkarzy zrobiłaby to pewnie przy stanie 4:0 czy 5:0, ale nie w takiej sytuacji - stwierdził z uznaniem szkoleniowiec Bochum Ismail Atalan.

- Chylę głowę przed nim. To bardzo rzadkie zachowanie w profesjonalnym futbolu - dodał trener Darmstadt Torsten Frings.

Szczerość została wynagrodzona. Ostatecznie zespół Bochum odwrócił losy spotkania i wygrał 2:1. - Jestem zadowolony. Powinniśmy być na boisku szczerzy. Nie miałem problemu, by przyznać się - zapewniał potem zadowolony bohater.

My też to znamy

Nie tak dawno przykład fair play pokazali piłkarze drugoligowego Radomiaka. W sierpniowym meczu z Rozwojem Katowice zdobyli gola, który zgodnie z duchem sportu paść nie powinien, więc za chwilę się zrehabilitowali, pozwalając rywalom na akcję zakończoną bramką.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
pragmatyk137

Super, aż się łezka w oku kręci

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      1
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      jawotr
      jawotr

      To tylko ilustruje jak w piłce nożnej (dodajmy męskiej), zwykła uczciwość stała się rzadko spotykanym zjawiskiem.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.