tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Cios poniżej pasa i nokaut. Walka zakończona skandalem

Cios poniżej pasa i nokaut. Walka zakończona skandalem
Foto: John Locher/AP/East News | Video: Reuters/HBO Andre Ward pokonał Siergieja Kowaliowa. Dyskusyjny koniec walki

Wielki niesmak po drugiej ringowej wojnie z udziałem Andre Warda i Siergieja Kowaliowa. Znów wygrał Amerykanin, ale nie obyło się bez kontrowersji.

To był rewanż za listopad. Wtedy Ward, mistrz olimpijski z Aten, już w drugiej rundzie znalazł się na deskach, lecz i tak zdetronizował Rosjanina. Wygrał na punkty.

W sobotę panowie znów spotkali się w Las Vegas. Amerykanin obronił pasy mistrza świata WBA, IBF i WBO w wadze półciężkiej, ale jego zwycięstwo wywołało niemałe kontrowersje. W ósmej rundzie sędzia Tony Weeks przerwał pojedynek, ale powtórki telewizyjne pokazały, że w decydującej akcji Ward zadał cios poniżej pasa, na co starał się zwrócić uwagę rosyjski pięściarz. Sędzia nie dał się przekonać, skończyło się technicznym nokautem.

 




 

- On czterokrotnie uderzył mnie poniżej pasa, a sędzia tego nie widział. Czułem, że mogłem walczyć dalej. To jakiś nonsens - nie mógł pogodzić się z werdyktem sędziego.

Grzmiała również jego promotorka Kathy Duva. - Ktoś tam powinien zostać zdyskwalifikowany - stwierdziła na konferencji prasowej po walce. W odpowiedzi usłyszała buczenie.

Sędzia przyznał się do błędu

Już kilka godzin po walce sędzia Weeks przyznał się do błędu. - Przerwałem walkę, bo Kowaliow nie był w stanie się bronić. Gdybym widział, że ciosy były poniżej pasa, nie przerwałbym jej. Mój błąd - oznajmił.

Źródło: John Locher/AP/East News Andre Ward (z prawej) wygrał, ale nie ustrzegł się fauli


To nie koniec sprawy. Obóz byłego mistrza świata wagi półciężkiej zapowiedział złożenie oficjalnego protestu. Będą domagali się unieważnienia pojedynku i zmiany jego wyniku.

Nie brakuje złośliwych, że gdyby Weeks prowadził walki Andrzeja Gołoty z Riddickiem Bowe'em, to Andrew nie schodziłby z ringu pokonany.

Dla Warda było to 32. zawodowe zwycięstwo. Pozostaje niepokonany. Teraz chce walczyć nawet w wadze ciężkiej. - Mam wielkie marzenia. Gdy wierzysz w Boga, wszystko jest możliwe - wyznał.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
qolfa
qolfa

Im nizej bijesz, tym wyzej zajdziesz.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.