tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rodzina odda mózg futbolisty. Do celów naukowych

Mózg zmarłego niedawno Aarona Hernandeza, byłego zawodnika ligi NFL, ma trafić do naukowców z uczelni w Bostonie. Taka jest wola rodziny futbolisty. Celem badań jest weryfikacja, czy urazy z boisk mają wpływ na dalsze życie sportowców.

W czwartek ciało Hernandeza, który odebrał sobie życie w celi, trafiło do lekarza medycyny sądowej. Po dokonaniu obdukcji mózg miał zostać przekazany do Boston University, taka była umowa między rodziną zmarłego a uczelnią.

Tak się na razie nie stało. Organ wraz z resztą ciała trafił do zakładu pogrzebowego i zrobiło się zamieszanie. - Nie ma żadnych podstaw, by utrudniać nam przekazanie mózgu Aarona. Jeśli sprawa szybko nie znajdzie swojego finału, pójdziemy do sądu - odgraża się Jose Baez, adwokat byłego zawodnika New England Patriots.

Baez pomaga teraz rodzinie futbolisty.

Wpływ uszkodzeń mózgu

Neurochirurdzy z uniwersytetu w Bostonie mają otrzymać narząd, by zbadać, czy zaszły w nim zmiany, które mogły popchnąć Hernandeza do samobójstwa.

Nieprzypadkowo jego rodzina nawiązała współpracę akurat z tym uniwersytetem. Naukowcy z Bostonu od pewnego czasu badają zmiany zachodzące w mózgach sportowców. Debata nad tym, czy jest związek między grą i chorobami układu nerwowego nabrała rozpędu w marcu ubiegłego roku. Wtedy Jeff Miller, wiceprezes NFL ds. zdrowia i bezpieczeństwa, jako pierwszy głośno przyznał, że taka zależność rzeczywiście zachodzi.

Swoją tezę Miller opierał na badaniach przeprowadzonych przez neurochirurg Ann McKee. Pracowała ona pod kątem wykrycia przewlekłej traumatycznej encefalopatii. Chodzi o uszkodzenia mózgu, które powodować mogą utratę pamięci, depresję i postępującą demencję.

- Zaobserwowaliśmy zmiany u 90 z 94 zawodników NFL, których mózgi zbadaliśmy, oraz u 45 z 55 graczy z college'ów - twierdziła McKee.

Zabił futbolistę, zabił siebie

Hernandez powiesił się w środę nad ranem w więzieniu o zaostrzonym rygorze w Shirley. Jak informują amerykańscy śledczy, nie zostawił listu pożegnalnego.

Odsiadywał wyrok dożywocia. W 2015 roku został skazany za morderstwo pierwszego stopnia. Nie miał możliwości warunkowego zwolnienia. Dwa lata wcześniej mężczyzna zastrzelił innego futbolistę Odina Lloyda. Ofiara została postrzelona w tył głowy, a morderca oddał w sumie sześć strzałów.

Hernandez usiłował tuszować ślady, ale jego winę potwierdziły zeznania 130 świadków.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Anta56
Anta56

Polecam fil pt." Wstrząs" z Willi Smithem.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Yaspi

      Jak oddać coś czego nie miał?

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.