tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kosmiczny czas na 100 metrów. "To szok dla mojego ciała"

Fantastyczny wynik na 100 metrów Andre De Grasse'a był największym wydarzeniem mitingu Diamentowej Ligi w Sztokholmie. Kanadyjczyk uzyskał 9,69 sekundy. Problem w tym, że mocno pomógł mu wiatr. - Po starcie już go naprawdę nie czułem - zarzekał się sprinter.

Brązowy medalista ostatnich igrzysk olimpijskich zapisał na swoim koncie rewelacyjny wynik. W pełni cieszyć się jednak nie może. W niedzielę w Sztokholmie panowała - jak na warunki lekkoatletyczne - prawdziwa wichura.

Sprinterowi pomagały podmuchy o sile 4,8 metra na sekundę. Aby wynik został oficjalnie uznany, nie mogą one przekraczać 2 m/s. Rekord życiowy De Grasse'a to zatem wciąż 9,91 s, ale bieg w szwedzkiej stolicy sprawił mu sporo radości.

Nie dowierzał

- Kiedy zobaczyłem wynik na tablicy, byłem w szoku. Zakładałem sobie, że chce pobiec poniżej dziesięć sekund. Jestem bardzo szczęśliwy, to doskonały prognostyk na początek sezonu - nie krył zadowolenia.

Sportowiec skomentował też warunki, jakie panowały na sztokholmskim stadionie. - Czułem wiatr na linii startu, później również w blokach startowych, ale już po starcie zupełnie nie - zarzekał się De Grasse. - Nigdy nie biegałem szybciej, to szok dla mojego ciała. Mimo to czekam już na kolejne starty i jestem ciekaw, co mogę zrobić "legalnie" - dodał w wywiadzie udzielonym tuż po biegu.

Gdyby w niedzielę sprinter uzyskał taki wynik przy dozwolonym wietrze, trafiłby oficjalnie do ścisłego grona najszybszych ludzi świata. Lepszym wynikiem, rekordem świata, może pochwalić się jedynie Usain Bolt (9,58). Dokładnie takie same rekordy życiowe, jak niedzielny wynik Kanadyjczyka, mają Amerykanin Tyson Gay i Jamajczyk Yohan Blake.

Gatlin walczył z wiatrakami

Rekord świata Bolta wydaje się na razie niezagrożony. W ubiegłym roku odnotowano jednak wynik nawet lepszy niż 9,58 s.

Jego autorem został Amerykanin Justin Gatlin. W Japonii uzyskał 9,45, ale był to start w ramach show tamtejszej telewizji. Sprinterowi pomagały specjalne wiatraki, które generowały podmuchy o sile niemal 10 m/s.

 

 



Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.