tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

To się nazywa pech. Prowadził, aż zaatakowała go guma

Video: x-news/STORYFUL

Biegli na 800 m, co jest dużym wysiłkiem. Wpadli na ostatnią prostą. Prowadził zawodnik nazwiskiem Aengus Meldon i już widział siebie na pierwszym miejscu. Nic z tego…

Do zadziwiającej historii doszło w irlandzkim Athlone, w czasie lekkoatletycznego  mityngu dla studentów.

Meldon walczył z goniącym go rywalem o zwycięstwo, dające awans do biegu finałowego. Finiszowali. Tuż obok rozgrzewał się jeden z tyczkarzy. Zahaczył tyczką o wiszącą na stojakach - zamiast poprzeczki - gumę. Ta spadła wprost na Meldona. Najpierw owinęła mu się wokół szyi, potem spętała nogi, tak, że zawodnik nie był w stanie biec. Stracił zwycięstwo.

"Zaatakował go Spiderman"


- Nigdy czegoś takiego nie widziałem, wygląda na to, że zaatakował go Spiderman -  krzyczał do mikrofonu komentator.

Zakończenie jest szczęśliwe. Decyzją sędziów pechowiec dostał miejsce w finałowej rozgrywce.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Stefan_007

I tak miał szczęście. Znany jest przecież przypadek ugodzenia biegacza oszczepem...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.