tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dożywotnie zawieszenie. "Podawał doping i tuszował wyniki testów"

Dożywotnie zawieszenie. "Podawał doping i tuszował wyniki testów"
Foto: Shutterstock | Video: TVN BiŚ W rosyjskim sporcie istniał cały system dopingowy

Trwa rozliczanie Rosjan z ich udziału w aferze dopingowej. Trybunał Arbitrażowy do spraw Sportu (CAS) podtrzymał zawieszenie profesora Siergieja Portugałowa, który podawał zakazane substancje lekkoatletom Sbornej, a oprócz tego krył ich podczas całego procederu. 66-letni Portugałow ma dożywotni zakaz działalności w sporcie.

Jak podaje CAS, "istnieją niezbite dowody", że Portugałow pomagał stosować doping zawodnikom. Jego aktywność nie ograniczała się tylko do podawania im zabronionych substancji. Już w 2015 roku Światowa Agencja Dopingowa informowała , że był on  "bardzo aktywny w tuszowaniu pozytywnych wyników testów, za co otrzymywał od sportowców część ich wynagrodzenia za sukcesy".

Poniedziałkowy werdykt CAS to podtrzymanie wcześniejszej decyzji Międzynarodowych Federacji Stowarzyszeń Lekkoatletycznych. Oznacza on, że Portugałow już nigdy nie będzie mógł angażować się w lekkoatletykę.

Były autorytet

Kariera Portugałowa kończy się po ponad trzech dekadach. 66-letni profesor - przez lata uznawany w swoim kraju za autorytet w dziedzinie medycyny sportowej - w przeszłości współpracował też z pływakami i biegaczami narciarskimi.

W trakcie nagłośnienia afery dopingowej był szefem komisji rosyjskiej federacji lekkoatletycznej. Pogrążyły go dowody przekazane Światowej Agencji Antydopingowej (WADA) przez skruszoną dopingowiczkę - Julię Stiepanową. Chodziło o listy, jakie biegaczka od niego otrzymywała. Znajdowały się w nich między innymi wskazówki dotyczące unikania kontroli.

Lata manipulacji

W lipcu ubiegłego roku specjalna komisja WADA  - po przeprowadzonym śledztwie - poinformowała, że rosyjskie ministerstwo sportu przez lata kierowało systemem manipulacji przy badaniach, kontrolowało go i nadzorowało.

Drugi raport WADA, przygotowany na początku grudnia przez kanadyjskiego profesora prawa Richarda McLarena ujawnił, że podczas igrzysk 2012 doszło do korupcji na niespotykaną skalę, przy udziale instytucji państwowych, w tym Federalnej Służby Bezpieczeństwa. Zgodnie z raportem manipulowano przy procesie badania próbek rosyjskich zawodników, a potem - przed lekkoatletycznymi mistrzostwami świata 2013 i igrzyskami 2014 - proceder dopracowano.

W latach 2011-2015 z systemu dopingowego korzystało ponad 1000 sportowców z Rosji.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.