tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Medalista olimpijski i przyjaciel Bolta zginął w wypadku

Wicemistrz olimpijski z 2008 roku w skoku wzwyż Germaine Mason zginął w czwartek w wypadku drogowym na Jamajce. Brytyjczyk miał 34 lata.

Mason urodził się w Kingston na Jamajce, a obywatelstwo zmienił w 2006 roku. W ojczyźnie przebywał na rekonwalescencji po operacji kolana, którą przeszedł pod koniec ubiegłego roku. Feralną noc - jak podają brytyjskie - Germaine miał spędzić w towarzystwie swojego przyjaciela, jamajskiego sprintera Usaina Bolta. Ze spotkania wracał na motocyklu autostradą Norman Manley i to tam doszło do wypadku. Lekkoatleta nie miał założonego kasku, co mogło być przyczyną śmierci.

Sukces w Pekinie

Największym sukcesem w jego sportowej karierze było wywalczenie srebrnego medalu igrzysk olimpijskich w Pekinie w 2008 roku. Mason skoczył wtedy 2,34 m, bijąc rekord życiowy. Ustąpił tylko Rosjaninowi Andriejowi Silnowowi.

W internecie spływają kondolencję i wyrazy współczucia dla rodziny Germaine'a. Wpisy na Twitterze zamieścili m.in. premier Jamajki Andrew Holness, czy brytyjska wieloboistka Jessica Ennis-Hill.

 




 

"Wyrazy najszczerszego współczucia dla całej sportowej rodziny" - napisał Holness.

 


 

"To straszne, co za smutna wiadomość" - oświadczyła z kolei mistrzyni olimpijska z 2012 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.