tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bukowiecki i jego poduszka. "Tak, celuję w rekord świata"

Bukowiecki i jego poduszka. "Tak, celuję w rekord świata"
Foto: Adam Warżawa / PAP | Video: rk / sport.tvn24.pl Konrad Bukowiecki poprawił rekord Polski Tomasza Majewskiego

Tak się wdziera na salony światowej lekkoatletyki. Kulomiot Konrad Bukowiecki wciąż jest sportowcem bardzo, ale to bardzo młodym, a dopiero co sięgnął w Belgradzie po tytuł halowego mistrza Europy. Konkurencję zostawił daleko w tyle, srebrnego medalistę - o innych nie wspominając - pokonał o ponad pół metra. - Dążę do rekordu świata, ale spokojnie, bez podpalania, mam tylko 19 lat i dużo czasu przed sobą - zapowiada.

Bukowiecki jest już mistrzem i rekordzistą świata juniorów, a od 4 marca także absolutnym rekordzistą Polski. To osiągnięcie niebywałe, bo wynikiem 21,97 m, uzyskanym właśnie w Belgradzie, o całe 2 cm pobił wynik Tomasza Majewskiego, dwukrotnego złotego medalisty olimpijskiego.

A najlepsze w tej historii jest to, że to dopiero początek.

Rafał Kazimierczak, sport.tvn24.pl: Od razu przyznam, że po tej próbie na 21,97 szczęka opadła mi do samej ziemi.

Konrad Bukowiecki: Dzięki. Mnie też. Kurde, nie wiem, co mam powiedzieć, bo sam nadal w to nie wierzę. Nadal to do mnie nie dochodzi. Pewnie jeszcze kilka dni, tygodni, a może i miesięcy mi to zajmie.

Czyli rozumiem, że sam siebie potężnie zaskoczyłeś?

Oczywiście, przecież na treningu nigdy nie pchnąłem poza 21,50. Dla mnie ten wynik z Belgradu to  kosmos.

A potrafisz, już bez emocji, wytłumaczyć, skąd nadleciał tak kosmiczny wynik?

Mogę spróbować. Pierwszy raz przed taką imprezą, w ogóle przed zawodami, czułem się jakoś inaczej. Wiedziałem, że jestem w bardzo dobrej formie, bo na treningach padały życiówki. Przed mistrzostwami kilka dni spędziłem na obozie w Katarze, razem z Marcinem Lewandowskim. Bardzo nam ten pobyt pomógł, to na pewno. Marcin powiedział, że praca jest ważna, ale najważniejsza jest głowa. To super gość, zabawny, mamy podobne charaktery.

Zresetowaliśmy głowy, tak to określę.



To znaczy co zrobiliście?

Na przykład obydwaj lubimy muzykę, więc przed i po treningach trochę pośpiewaliśmy i potańczyliśmy. Trochę pozwiedzaliśmy. Taki psychiczny odpoczynek.

Majewski o tej twojej rekordowej próbie powiedział, że była do przewidzenia, bo kulą juniorską, 6-kilogramową, pchałeś tak daleko, że okolice 22 m wychodziły z przeliczenia.

Szóstką pchnąłem 23,34, co w siódemce powinno dać 21,20, góra 21,30. Ale to było w lipcu, naturalne, że od tego czasu nastąpił progres.

Powiedział też, że to było przyzwoite, płynne pchnięcie, takie typowe dla ciebie. Nic specjalnego. I że widzi rezerwy.

To bardzo mi miło, że tak to widzi. Mój tata, czyli mój trener, też tak uważa. Nie poczułem, że to będzie tak daleko. A kiedy w Bydgoszczy juniorską kulę pchnąłem na 23,34, to od razu wiedziałem, że będzie super. Ta próba w Belgradzie rzeczywiście była płynna, obszerna, ale niezbyt szybka, więc rezerwy są chociażby w szybkości obrotu.

Kiedy Majewski był w twoim wieku, jego rekord życiowy wynosił 18,34. Jesteś dużo, ale to dużo lepszy. To coś znaczy, czy takie porównania nie mają sensu?

Nie mają. On szczyt formy osiągnął w roku 2009, czyli miał wtedy ile lat?

28.

Ja zacząłem trenować dużo wcześniej od niego, co też ma znaczenie. Tomkowi było trudnej, bo nie należy do najniższych, a wiadomo, że wysocy są mniej sprawni. Przypuszczam, że miał z tym problemy.

Nawet duże, śmiali się z niego, kiedy wybiegał na rozgrzewkę.

No właśnie. A ja nawet teraz, ważąc 140 kg, robię salto w tył.

Przed igrzyskami w Rio powiedziałeś, że jesteś gruby. Według mnie raczej potężny.

Daj spokój, gruby jestem i tyle.

 

Ważę idealnie, ale nie oszukujmy się - gdybym nie miał tego tłuszczu, który mam, a zamienił go w mięśnie i ważył tyle samo, to na pewno byłoby lepiej. Ten tłuszcz w niczym mi nie pomaga, a wręcz przeszkadza.

Konrad Bukowiecki



No dobrze, a taka postura pomaga w tej twojej technice obrotowej, czy lepiej być szczuplejszym?

Ważę idealnie, ale nie oszukujmy się - gdybym nie miał tego tłuszczu, który mam, a zamienił go w mięśnie i ważył tyle samo, na pewno byłoby lepiej. Tłuszcz w niczym mi nie pomaga, a wręcz przeciwnie.

To dlaczego nie zrobisz z tym porządku?

Bo bardzo lubię jeść. Kocham. Nie wyobrażam sobie restrykcyjnej diety, jedzenia o jakichś wyznaczonych godzinach jakichś wybranych produktów, które niekoniecznie będą mi smakować. Wiem, że teraz te diety są zróżnicowane, można je specjalnie dobierać, ale ja lubię jeść to, na co mam ochotę i kiedy mam ochotę.



Bardzo silny jesteś na tle innych kulomiotów? Majewski wycisnął na klatę 200 kg, a Christian Cantwell w serii powtórzył to 27 razy.

Na pewno nie jestem najsłabszy, ale do tych najsilniejszych jeszcze bardzo daleka droga. Kurczę, nie ma co się spieszyć, jeszcze mam 19 lat, 20 skończę 17 marca. Na szczęście dużo czasu przede mną.

Ile wyciskasz na klatę?

No dobra, więcej od Majewskiego. Ale Tomek jest bardzo wysoki, ma dłuższe ręce i zwyczajnie  dłuższą drogą do pokonania.

Nie powiesz, ile? Tajemnica?

Bez poduszki 220, z poduszką 240.

Z jaką znowu poduszką?

Zalała mnie za to fala hejtu w internecie, że co to za wyciskanie. Od tego zaczęliśmy ćwiczyć z czymś, co przypomina poduszkę z pianek. Kładę ją na klacie, a ona amortyzuje i trochę sprężynuje,  podbijając ten ciężar. Robię to, by wygenerować jak największą moc i dynamikę.

Jakąś przygodę z tą swoją wielką siłą miałeś? Bo Majewski zawsze mówił, że ustępuje, nie chce kłopotów, nie chce zrobić komuś krzywdy.

Tomek to pacyfista, w ogóle mnie to nie dziwi.

A ty?

Też ustępuję i unikam krzywych sytuacji. Po co mi to? Jak byłem młodszy, zdarzało się. Teraz nie.

Przed Rio mówiłeś, że od października chciałbyś studiować. Udało się?

Pewnie, jestem na pierwszym roku Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Wyższej Szkole Policji w Szczytnie. Na szczęście dziekan to wyrozumiały człowiek, przyznał mi indywidualną organizację studiów. A oprócz tego dostałem jeszcze zgodę, by tę pierwszą sesję zaliczyć do końca maja. Mam bardzo sympatyczną koleżankę, która mi pomaga, na bieżąco mówi, co tam się w szkole dzieje. Bardzo Marysię pozdrawiam.

Źródło: facebook.com "Umarł król, niech żyje król" - skomentował Majewski rekord Bukowieckiego


23,12 to rekord świata w twojej specjalności. Co powiesz na 23,13?

Kawał odległości. Poza zasięgiem w tym roku. I w następnym też.

A za dwa lata?

Nie wiem, jak to wszystko się potoczy. Ale tak, na pewno dążę do tego wyniku. Celuję w rekord świata. Niestety, Ryan Crouser pewnie pokrzyżuje mi plany, bo to taki gość, który powinien ten rekord poprawić w miarę szybko. Trochę mnie to denerwuje, bo będę musiał ścigać jeszcze lepszy wynik. I będę to robił. Tylko spokojnie, bez podpalania. Na razie ma jedno pchnięcie pod granicę 22 m, a drugi wynik wnoszący 21,17. Potrzebuję stabilizacji.

 

Celuję w rekord świata. Niestety, Ryan Crouser pewnie pokrzyżuje mi plany, bo to taki gość, który powinien ten rekord poprawić w miarę szybko. Trochę mnie to denerwuje, bo będę musiał ścigać jeszcze lepszy wynik.

Konrad Bukowiecki

W ubiegłym roku wykryto w twoim organizmie niedozwoloną substancję. Błahą, dostałeś za to tylko ostrzeżenie. Co to za historia?

Naprawdę nie zrobiłem nic złego. Odżywka, którą kupiłem, była renomowanej firmy, miała - kurde -  kilka znaczków, że doping free, że laboratory tested, że clean i coś tam.

Czego cię to nauczyło?

Nie wiem, czego miałbym się nauczyć. Chyba tego, że nikomu nie wolno ufać. Inne refleksje nie przychodzą mi do głowy.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.