tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Szalona pogoń w NBA. Przegrywali 25 punktami, a i tak wygrali

Nawet w NBA taka pogoń zdarza się niezwykle rzadko. Golden State Warriors na własnym parkiecie przegrywali z San Antonio Spurs nawet 25 punktami, by w samej końcówce najpierw dopaść rywala, a potem pokonać go 113:111. Dla gości porażka w pierwszym spotkaniu finału Konferencji Zachodniej nie jest jedyną złą wiadomością.

W trzeciej kwarcie boisko musiał opuścić lider Spurs Kawhi Leonard. Na razie wiadomo tyle, że odnowiła mu się kontuzja lewej kostki. A grał jak z nut – miał na koncie 26 punktów i osiem zbiórek.

Przydadzą się modlitwy

Trener ekipy z San Antonio Gregg Popovich przed rozpoczęciem rywalizacji przyznał, że do pokonania Wojowników jego zawodnikom przydadzą się modlitwy. W Oracle Arenie goście bardzo długo prowadzili, do tego bardzo wyraźnie.

Potem uraz wyeliminował Leonarda, a do pracy na dobre zabrał się Stephen Curry. Rzucał i rzucał, trafiał i trafiał - w całym spotkaniu uzbierał 40 punktów. Po jego trójce na 1:48 s przed końcową syreną wreszcie był remis. Na tym etapie rozgrywek takiej straty nie odrobiono w NBA od długich 15 lat.

W pogoni wielką rolę odegrał też Kevin Durant, tylko w decydującej kwarcie zdobywając punktów 10, a w sumie 34.

Mecz numer 2 we wtorek, też w Oracle Arenie.

Golden State Warriors - San Antonio Spurs 113:111
(stan rywalizacji: do czterech zwycięstw: 1-0 dla Warriors)

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.