tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Fura szczęścia Celtów. Są w finale, dostaną najlepszego koszykarza

To wyjątkowe dni dla najbardziej utytułowanego klubu w NBA - Boston Celtics. Nie dość, że awansował do finału Konferencji Wschodniej, to jeszcze wylosował numer 1 w tegorocznym drafcie i dostanie najlepszego koszykarza młodego pokolenia. Wszystko dzięki mądrej polityce kadrowej.

Celtowie przez lata byli największą potęgą w NBA. W latach 1957-86 sięgnęli po aż szesnaście tytułów. Po erze Larry'ego Birda przyszła długa posucha, którą udało się przezwyciężyć dopiero w 2008 roku. Wówczas Paul Pierce, Kevin Garnett, Ray Allen, Rajon Rondo i spółka zdobyli siedemnasty tytuł. W kolejnych sezonach ekipa mistrzowska się rozpadała. Stworzył ją dyrektor wykonawczy ds. koszykówki Danny Ainge, który odpowiadał też za dalszą przebudowę. Obecnie jego mądra polityka kadrowa zbiera owoce.

Dalekowzroczna polityka

Ainge pozbył się starzejących gwiazd, dostając za nie przyszłe wybory w drafcie. W kolejnych loteriach wybierał zdolnych młodych zawodników. Ściągnął też do Bostonu m.in. niedocenianego w Phoenix Suns Isaiaha Thomasa oraz młodego trenera Brada Stevensa.

Celtowie pod wodzą filigranowego rozgrywającego notują świetny sezon. W jego zasadniczej części zajęli pierwsze miejsce na Wschodzie. Przed kilkoma dniami awansowali do finału Konferencji, pokonując po drodze Washington Wizards Marcina Gortata.

Normalnie tak silny zespół nie miałby szans na wysoki wybór draftu. Szansę na wygranie loterii ma się tym większe, im gorszy miało się bilans w rozgrywkach. Tegoroczna jedynka to efekt wymiany z 2013 roku. Wówczas Brooklyn Nets dostali z Bostonu Pierce'a i Garnetta, a Celtowie m.in. ich wybór w drafcie 2017 roku. Ponieważ gracze z Nowego Jorku obecnie grają bardzo słabo, szczęście mogło uśmiechnąć się do ekipy Thomasa.

Czekali 67 lat

Bostończycy tylko raz w historii wybierali młodego gracza jako pierwsi. Było to... w 1950 roku.

- Jestem tak samo szczęśliwy z wyniku losowania, jak po wygraniu decydującego o awansie siódmego meczu z Washington Wizards - powiedział jeden ze współwłaścicieli Celtów, Wyc Grousbeck.

Z numerem drugim prawo wyboru będzie mieć zespół Los Angeles Lakers, a z trzecim Philadelphia 76ers. Pozostałe pozycje w czołowej szóstce przypadły: Phoenix Suns, Sacramento Kings, Orlando Magic i Minnesota Timberwolves.

Rekordowa liczba chętnych

Do tegorocznego draftu zgłosiła się rekordowa liczba 182 koszykarzy jako tzw. wcześni kandydaci. W tym gronie jest, tak jak przed rokiem, 45 graczy spoza USA. Do draftu mogą zgłaszać się koszykarze, którzy ukończyli 19 lat, z uniwersytetów i szkół średnich w USA oraz zagraniczni, nie mający 22 lat. Absolwenci uczelni ligi NCAA - tak jak Przemysław Karnowski z Gonzaga Bulldogs oraz 22-latkowie spoza USA, są dostępni dla klubów NBA automatycznie. Młodzi zawodnicy mogą się zawsze wycofać. W tym roku terminem podjęcia takiej decyzji jest 24 maja.

Tegoroczny draft odbędzie się 22 czerwca w Barclays Center na nowojorskim Brooklynie. Uczestniczy w nim co roku 30 klubów NBA według ustalonego wcześniej w losowaniu porządku.

W drafcie do NBA zostali wybrani dotychczas trzej Polacy: Maciej Lampe, Szymon Szewczyk i Marcin Gortat. Kilku naszych rodaków nie znalazło uznania szefów klubów za oceanem, m.in. w 2015 roku Mateusz Ponitka.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.