tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Gortat gotowy na przeprowadzkę. "W NBA nie szanuje się środkowych"

Gortat gotowy na przeprowadzkę. "W NBA nie szanuje się środkowych"
Foto: PAP/EPA | Video: tvn24 Marcin Gortat jest przygotowany na przeprowadzkę

- Wiem, jak ten biznes działa i jestem gotowy na wszystko - mówił Marcin Gortat w czasie spotkania z waszyngtońskimi dziennikarzami. Koszykarz przyznał, że przed nowym sezonem może zmienić klub. W poniedziałek ekipa Washington Wizards, której barwy Polak reprezentuje, przegrała decydujący o awansie do finału Konferencji Wschodniej mecz z Boston Celtics i zakończyła sezon.

Gortat w 2014 roku podpisał z Wizards pięcioletni kontrakt opiewający na 60 milionów dolarów. Do jego wygaśnięcia pozostały więc jeszcze dwa lata i tylko od decyzji władz klubu zależy, czy 33-letni łodzianin pozostanie w Waszyngtonie, czy oddadzą go do innego klubu.

Najstarszy w drużynie

- Wiem, jak ten biznes działa i jestem gotowy na wszystko. Jestem najstarszy w drużynie, a klub zakontraktował rok temu grającego na tej samej pozycji Iana Mahinmiego. Latem razem z moim agentem spotkamy się z generalnym menedżerem Wizards i zobaczymy, co z tego wyniknie - wyznał Gortat.

Czarodzieje rozegrali najlepszy sezon od rozgrywek 1978/79, kiedy dopiero w wielkim finale ulegli Seattle SuperSonics. Drużynę napędzają dwaj wciąż młodzi, świetni gracze obwodowi - 26-letni rozgrywający John Wall i trzy lata młodszy strzelec Bradley Beal.

Jeśli w Waszyngtonie naprawdę poważnie myślą o stworzeniu drużyny z mistrzowskim potencjałem, to zmiany są konieczne. Przede wszystkim dzięki Wallowi i Bealowi drużyna nie ma problemu ze zdobywaniem punktów. Słabą stroną jest natomiast gra w obronie oraz niemal bezproduktywni rezerwowi.

Nie opuścił żadnego treningu

Gortat, mimo swojego wieku, może być wartościową kartą w ewentualnej wymianie. Atutami polskiego środkowego są m.in. odporność na kontuzje oraz względnie niskie zarobki. Obecnie wyższe kontrakty podpisują zawodnicy o mniejszym potencjale niż on.

- W tym sezonie nie opuściłem żadnego meczu ani nawet treningu. Siebie oceniam przeciętnie, może dobrze. Gram na najbardziej niedocenianej pozycji. W NBA nie szanuje się już środkowych, nie uważa się ich za cenną część drużynowej układanki. Tymczasem ja na wiele sposobów poświęcałem się, abyśmy wygrywali, walczyłem o zbiórki, stawiałem zasłony. Nie możesz mieć w zespole tylko zawodników zdobywających punkty - mówił Gortat.

Na ewentualne decyzje trzeba poczekać, bo ruchy transferowe staną się możliwe dopiero w lipcu.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.