tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Debiut jak z horroru. 58 sekund gry i złamana noga

To się nazywa mieć pecha. Australijski koszykarz Andrew Bogut zadebiutował w zespole mistrzów NBA Cleveland Cavaliers i po zaledwie 58 sekundach na parkiecie złamał nogę.

32-latek dołączył do Kawalerzystów w czwartek. Jego pierwszy występ był opóźniony ze względu na kwestie wizowe. Trzeba było zapewnić mu pozwolenie na pracę. Z Cleveland podpisał umowę do końca sezonu.

Złamanie kości piszczelowej

Bogut długo nie nacieszył się grą w najlepszej koszykarskiej lidze świata. Australijski center wszedł na boisko w drugiej kwarcie poniedziałkowego meczu z Miami Heat. Podczas akcji rywali zderzył się nogami z Okaro Whitem.

Od razu było widać, że stało się coś niedobrego. Bogut cierpiał, nie mógł stanąć na lewej nodze. Usiadł załamany. W opuszczeniu hali pomogli mu koledzy z zespołu. Zdjęcia rentgenowskie potwierdziły najgorsze - złamanie kości piszczelowej lewej nogi.

Z hali uleciało powietrze

- Po czymś takim może z człowieka ujść powietrze - powiedział lider Cavaliers LeBron James. - Kiedy doszło do zderzenia, usłyszałem trzask. Podszedłem do niego i już wiedziałem, że słyszałem to złamanie. Czułem, jak powietrze uszło z całej hali - przyznał Król James.

Po takim urazie wiadomo, że Bogut nie zagra już do końca obecnego sezonu. Można się załamać.

Podatny na kontuzje

- Bardzo cieszyliśmy się, że Andrew do nas dołączył i będziemy razem grać. A tu coś takiego. Jak ma się czuć ktoś, komu przydarzyło się takie nieszczęście? To trudny moment nie tylko dla niego, ale i dla całej drużyny - zmartwił się LeBron.

Bogut miał być ważnym wzmocnieniem Cleveland Cavaliers, którzy będą walczyli o obronę mistrzostwa. Mierzy 213 cm. W 2005 roku został wybrany z pierwszym numerem draftu NBA. Od początku był podatny na kontuzje, przez co nie zrobił kariery na wagę swoich możliwości. Kiedy jednak łapał formę, potrafił być bardzo groźny dla rywali.

Jego największe osiągnięcie to mistrzostwo wywalczone w 2015 roku z Golden State Warriors. Być może to kontuzja jego kolana zadecydowała, że rok później Wojownicy przegrali w finałach z Cleveland.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.