tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Minuta ciszy przed startem wyścigu. "Najlepsza odpowiedź w obliczu barbarzyństwa"

Sobotni, pierwszy etap 72. wyścigu Vuelta a Espana - drużynowa jazda na czas - rozpocznie się we francuskim Nimes minutą ciszy. Kolarze upamiętnią w ten sposób ofiary zamachów terrorystycznych w Barcelonie i Cambrils.

Przed rozpoczęciem wyścigu na estradzie w parku la Fontaine odbędzie się prezentacja drużyn i ich liderów. Wielki ekran będzie ozdobiony kirem na znak solidarności z 14 zabitymi w zamachach terrorystycznych i ich rodzinami.

Celebrowanie przyjaźni

"Nasze myśli kierujemy ku osobom, które zginęły i zostały poszkodowane na jednej z najpiękniejszych ulic świata, w samym sercu Barcelony. Najlepszą odpowiedzią w obliczu tego barbarzyństwa jest pokazywanie i celebrowanie przyjaźni między narodami. Tak właśnie będziemy czynić" - napisał na stronie internetowej burmistrza Nimes Jean-Paul Fournier.

Wyścig po raz trzeci rozpocznie się poza granicami Hiszpanii. W 1997 roku kolarze startowali w Lizbonie, a w 2009 w holenderskim Assen.

Tegoroczna Vuelta będzie ostatnim startem w tej imprezie kończącego karierę Hiszpana Alberto Contadora. Z kolei Brytyjczyk Chris Froome chce zostać trzecim kolarzem w historii, który w jednym roku wygra ten wyścig oraz Tour de France. Tej sztuki dokonali tylko Francuzi Jacques Anquetil (1963) i Bernard Hinault (1978).

W najbliższej edycji wystąpi czterech Polaków: Rafał Majka, który będzie liderem ekipy Bora-Hansgrohe oraz Przemysław Niemiec (UAE Team Emirates), Paweł Poljański (Bora-Hansgrohe) oraz Tomasz Marczyński (Lotto-Soudal).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.