tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Była kolarka przerywa milczenie. "Mechanik bił, masażysta molestował"

Była kolarka przerywa milczenie. "Mechanik bił, masażysta molestował"
Foto: Wikipedia (CC BY SA 2.5) | Video: Twitter, nos.nl, volkskrant.nl, wikipedia Marijn de Vries rok temu zakończyła karierę

Kolejna seksafera w świecie sportu. Po niepokojących doniesieniach z Wysp Brytyjskich, gdzie szeroko komentuje się sprawę molestowania młodych piłkarzy, o brudnych kulisach - tym razem kobiecego kolarstwa - opowiedziała była zawodniczka Marijn de Vries.

Vires zeszła z roweru w zeszłym roku po zaledwie siedmiu latach kariery. Na dwóch kółkach większych sukcesów nie osiągnęła, ale przy kolarstwie została. Teraz zasiada w zarządzie Holenderskiego Królewskiego Związku Kolarskiego (KNWU).

Oprócz tego pisze też felietony do jednej z krajowych gazet. To na łamach dziennika "Trouw" dzieli się swoimi przykrymi doświadczeniami. Nakłoniła ją do tego afera pedofilska w angielskiej piłce. Zaznacza, że sprawa - choć dla niej bardzo nieprzyjemna - nie jest aż tak drastyczna. "Wydarzeń, które opiszę, nie można porównać do tych z udziałem piłkarzy, ale chciałabym, aby wszyscy wiedzieli, że nie wszystko podczas mojej kariery sportowej było wspaniałe" - pisze na wstępie.

"Bili i molestowali"

Vries twierdzi, że padła między innymi ofiarą molestowania. Nadużyć miały dopuszczać się osoby, z którymi współpracowała i które bardzo dobrze znała.

"Był mechanik, który stawiał mnie pod ścianą i bił bez powodu. Menedżer, który zabraniał mi wszystkiego oraz masażysta, który regularnie dotykał mnie w miejscach intymnych i często wkładał palce w majtki" - wylicza.

"Początkowo tłumaczyłam sobie, że to przypadek. Potem, gdy wsłuchałam się we własne uczucia, zrozumiałam, że jest inaczej" - przyznaje. Holenderka dodaje, że nie była jedyną ofiarą. "Takie doświadczenia miało wiele innych kobiet w peletonie. Mówienie o tym to jedyny sposób, aby temu zapobiec w przyszłości" - dodaje.

Rozpoczęli dochodzenie

Była kolarka nie upubliczniła nazwisk. Sprawą zajęła się KNWU, która na drugi dzień po wydrukowaniu felietonu rozpoczęła dochodzenie.

Jak informują holenderskie media, zastraszanie zawodniczek było powszechną praktyką także w innych krajach. Tymi wątkami zajmie się jednak międzynarodowa Unia Kolarska (UCI).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (3)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
wolare

normalnie sami zboczeńcy na tym świecie ......za chwilę 80% ludzi będzie w pierdlu .... a na wolności tylko impotenci zostaną

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        1
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      qolfa
      qolfa

      Pani wina. Dlaczego Pani tak dlugo milczala. Sa przeciez sady i mozna dochodzic sprawiedliwosci. Jak mogla Pani nie reagowac gdy ktos uderzyl Pania w twarz? Moze winni zostana ukarani. Bardzo dobrze, ze Pani jednak zdecydowala sie mowic.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          1
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            1
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          leonpc

          Nigdy nie zrozumiem, jak można powiedzieć osobie zastraszonej i bitej, że to "jej wina" bo milczała. Zapewne nie rozumie Pan/Pani podstawowego mechanizmu zastraszania i przerażenia jakie jest w tak młodej osobie w podobnej sytuacji.
          Ta kobieta doszła teraz do wysokiej pozycji w Związku Kolarskim i dzięki temu, teraz, jej głos nie będzie rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              1
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                1
              • zgłoś naruszenie
              zamknij
              Zasady forum
              Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.