tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pięścią w twarz podczas wyścigu. "Ktoś tu wypił o jedną kawę za dużo"

Zawrzało w kolarskim wyścigu Dookoła Dubaju. Na trasie środowego etapu Marcel Kittel został uderzony pięścią w twarz przez Andrija Griwkę. Ukraińca wyrzucono z rywalizacji, ale to może nie być koniec jego problemów. Poszkodowany Niemiec domaga się zawieszenia agresywnego Ukraińca. Aż na pół roku.

Środa była trzecim dniem rywalizacji. Kittel wspomniał o incydencie na mecie, gdy zapytano go, czy brał udział w jakiejś kraksie. - Uderzył mnie Andrij Griwko z Astany. Stąd krew na twarzy - tłumaczył widoczne obrażenia zawodnik grupy Quick-Step.

Jedna kawa za dużo

Źródło: wikipedia.org (CC BY SA 3.0) / bert de boer Griwko od lat jeździ dla Astany
Do konfliktu doszło podczas walki o pozycję, gdy grupa kolarzy wchodziła w strefę bocznego wiatru. - Chciałem wrócić do kolumny między Griwkę, a jego kolegę z zespołu. Ten nie chciał ustąpić. W takich sytuacjach często musimy rozpychać się barkami, nie zdejmując rąk z kierownicy. Zrobiłem to, a gdy spytałem partnera Griwki, dlaczego ryzykował, Griwko uderzył mnie w twarz - mówił Niemiec.

Kittel nie był w stanie zrozumieć zachowania swojego rywala. Po wyścigu doszło między nimi do ostrej dyskusji. - Tak, rozmawiałem z nim. O czym? Nie mogę przytoczyć tych słów w wywiadzie. Nie wiem, co mu odbiło. Może ktoś tu wypił o jedną kawę za dużo - zastanawiał się Kittel.

Przeprosin, co zapowiedział, nie przyjmie. I trudno mu się dziwić. -  Rozbił moje okulary. Centymetr obok i mógł uszkodzić mi oko. Powinien zostać zdyskwalifikowany i zawieszony na sześć miesięcy. To rozczarowanie: dla kolarstwa, jego zespołu, sponsora i całego wyścigu - dodał wściekły.

Już wyrzucony

Do rewanżu nie dojdzie. Griwko tego samego dnia został wyrzucony z wyścigu i teraz czeka na dalsze decyzje Międzynarodowej Unii Kolarskiej (UCI). Co ciekawe, w boksera bawił się już kiedyś. O podobnym incydencie  przypomniał Robbie McEwen. Wtedy to on padł ofiarą krewkiego Ukraińca. "Griwko uważa się za wojownika. Dziesięć lat temu uderzył mnie na trasie Enco Tour" - napisał na Twitterze Australijczyk.

Kittel jest kilkanaście kilogramów cięższy i dwadzieścia centymetrów wyższy od Griwki. Z warunków fizycznych Ukraińca zakpił na Twitterze. "Mierz siły na zamiary, koleś." - napisał, umieszczając zdjęcie, które miało podkreślić wyraźną różnicę między nimi.




Wygrał kolega

Środowy etap wygrał po finiszu z peletonu inny Niemiec John Degenkolb (Trek-Segafredo). W wyścigu uczestniczy dwóch Polaków. W klasyfikacji generalnej Karol Domagalski (One Pro Cycling) zajmuje 38. miejsce ze stratą 20 sekund do Kittela, a Michał Gołaś (Sky) jest 70. - strata 1.01.

Rywalizacja zakończy się w sobotę.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Andre Linoge
Andre Linoge

Tylko tyle,można się spodziewać po ukraińcu.................

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      teraja1

      Ale bandziory to ida do wiezienia .

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.