tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kowalczyk pobiegła charytatywnie. "Na pomoc chorym"

Kowalczyk pobiegła charytatywnie. "Na pomoc chorym"
Foto: Grzegorz Momot / PAP Kowalczyk wystartowała w drugiej edycji charytatywnego Biegu po Oddech

Justyna Kowalczyk wystartowała w drugiej edycji charytatywnego Biegu po Oddech - imprezie, której celem jest zebranie środków na rzecz podopiecznych Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. W niedzielę na starcie w Zakopanem stanęło ponad 700 uczestników z całej Polski.

Biegaczka narciarska była też starterem 5-kilometrowego biegu.

Kowalczyk przypomniała, jak zrodził się pomysł na objęcie tej imprezy honorowym patronatem. - To już ponad dekada, gdy trafiłam do Rabki i zobaczyłam, jak ludzie z mukowiscydozą codziennie walczą. Zrobiło to na mnie ogromne wrażenie, zwłaszcza, że wśród chorych największa liczba to dzieci. Stwierdziłam wtedy, że fajnie byłoby zadziałać, aby w ten czy inny sposób ten heroizm pokazywać ludziom - wyjaśniła.

Powinni normalnie żyć

Zakopiańskie biegi to tylko jedna z akcji prowadzonych przez narciarkę wspólnie z Polskim Towarzystwem Walki z Mukowiscydozą (PTWzM). Są spotkania z chorymi oraz aukcje charytatywne, na które multimedalistka olimpijska i mistrzostw świata przekazywała m.in. swój sportowy strój, samochód marki BMW czy sztabkę złota.

- To wszystko miało oczywiście przynieść środki na pomoc chorym, ale głównie zwrócić uwagę. I to nie tylko każdego z nas, ale głównie tych, którzy są władni podjąć decyzje, chociażby o zwiększeniu ilości oddziałów szpitalnych czy dostępności bezpłatnych leków. Biegi, w których również z przyjemnością truchtam, to tylko kolejny krok w celu uświadomienia wszystkim, że obok nas są ludzie chorzy, którzy chcą i powinni normalnie żyć - podkreśliła Kowalczyk.

Kowalczyk jest ambasadorką Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą

Liczy się idea

Mimo bardzo niskiej, wahającej się w okolicach 10 stopni temperatury oraz mżawki, na starcie w stolicy polskich Tatr stanęło ponad 700 uczestników. Najmłodszy z nich, Franciszek Ryś z Zakopanego, miał niespełna rok i pokonał trasę pchany w wózku przez biegnącą mamę Katarzynę. Jednym z najstarszych był 88-letni Antoni Marmol, pierwszy trener Józefa Łuszczka.

Wśród kobiet pierwsze miejsce zajęła Luiza Motyka z Ustrzyk Dolnych, wśród mężczyzn najlepszy czas uzyskał Patryk Rydziński.

- Fakt, że zwykle biegamy, żeby wygrywać, ale w takiej imprezie liczy się głównie idea. Cieszę się, że startując zrobiłem coś dobrego, a wygrana dzisiaj - to tak przy okazji - zauważył dwudziestodwuletni zakopiańczyk.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.