tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Olimpijczyk ranny w strzelaninie w Cambrils. "Krzyknąłem: uciekajcie!"

Winston Gordon, judoka i trzykrotny uczestnik igrzysk olimpijskich, był ze znajomymi na piwie, gdy na jego oczach doszło do wymiany ognia między policjantami a terrorystami w Cambrils. Jedna ze zbłąkanych kul trafiła go w nogę. - Rozejrzałem się i krzyczałem: chłopaki, uciekajcie! - wspomina dramatyczne chwile z czwartku na piątek w hiszpańskim kurorcie.

Gordon jest Anglikiem, ma 40 lat. To brązowy medalista mistrzostw Europy z 2006 roku. Obecnie jest instruktorem judo, do Hiszpanii pojechał na obóz sportowy. Tamtej nocy siedział ze znajomymi w pubie w Cambrils, jakieś 120 kilometrów od Barcelony. Było jedzenie, jakiś alkohol. Wszystko miało miejsce dobrych kilka godzin po zamachu w stolicy Katalonii, w którym zginęło 13 osób, a ponad 100 zostało rannych.

- Byliśmy w sześć, może w siedem osób. Nagle ujrzeliśmy dwie biegnące dziewczyny. Były wystraszone - relacjonuje dramatyczne chwile Gordon dla "Daily Mail".

Usłyszał "Allahu Akbar, Allahu Akbar"

Zobaczył też chłopaka, którego zapytał, skąd to całe zamieszanie. - Odpowiedział, żebym się rozejrzał. Wtedy dostrzegłem jakiegoś gościa, wrzeszczał "Allahu Akbar, Allahu Akbar". Odwróciłem się i krzyknąłem: chłopaki, uciekajcie! - wspomina tamten moment, kiedy ostrzegł kolegów.

Za chwilę do akcji wkroczyli policjanci. - Zajechali mu drogę. Rozkazali, żeby się zatrzymał. On tymczasem nie zamierzał się ich słuchać. Wtedy otworzyli ogień, padło kilka strzałów. Wyglądało to, jakby policjanci chcieli go ostrzec, wystraszyć - opowiada judoka.

Padły kolejne strzały. - Ten mężczyzna upadł na ziemię, ale za chwilę wstał i zaczął kierować się w stronę radiowozu. Policjanci kazali mu się zatrzymać i znów strzelili. Poczułem, jakby coś przeleciało mi przez nogę - kontynuuje.

Miał szczęście w nieszczęściu. Okazało się, że trafiła go rykoszetem któraś z kul. W jego przypadku skończyło się na ranie i strachu.

Furgonetki w tłum ludzi

Według katalońskiej policji w przygotowanie zamachów w Barcelonie i Cambrils mogło być zaangażowanych 12 osób. W obu miejscach do ataku wykorzystano furgonetki, które wjechały w grupę ludzi.

W Cambrils nad Morzem Śródziemnym rannych zostało siedem osób, jedna z nich zmarła w szpitalu. Wszyscy napastnicy zostali zastrzeleni przez policję.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.