tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bargiel wrócił do bazy. "Czasami trzeba przegrać bitwę, żeby wygrać wojnę"

Bargiel wrócił do bazy. "Czasami trzeba przegrać bitwę, żeby wygrać wojnę"
Foto: Andrzej Bargiel / facebook | Video: tvn24 Andrzej Bargiel stawia przed sobą szalenie ambitne plany

Plan miał szalenie ambitny, wręcz brawurowy - wejść na K2, a potem zjechać z niego na nartach. Niestety, wygląda na to, że Andrzej Bargiel tym razem został pokonany przez drugi co wysokości szczyt Ziemi.

"Hej ekipa! Wróciliśmy do bazy... To nie był nasz dzień. Już w pierwszej fazie wspinaczki wycofać musiał się Janusz Gołąb. Od kilku dni miał lekkie problemy zdrowotne i jak się okazało nie wrócił do pełni sił. Razem z Kuba Poburką kontynuowaliśmy wspinaczkę. No i przygód ciąg dalszy…" - poinformował polski narciarz wysokogórski i himalaista wszystkich śledzących wyprawę.

Kuba dostał odłamkiem

Gołąb zaczął sygnalizować niedyspozycję około godziny 10. Zawrócił jako pierwszy.

"Było dość ciepło, zagrożenie lawinowe szybko się zwiększyło, z góry leciały kamienie. Kuba dostał małym odłamkiem, ale na szczęście nic mu nie jest. Stwierdziliśmy, że nie ma sensu ryzykować, jednak bezpieczeństwo ponad wszystkim. Niestety wygląda na to, że już nie uda się mi zjechać z K2 w tym roku... No cóż czasami trzeba przegrać bitwę, żeby wygrać wojnę. Pewnie jeszcze tutaj wrócimy" - relacjonował Bargiel.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.