tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Stłuczka i grożenie pięścią. Tak wybuchła nowa wojna w F1

Stłuczka i grożenie pięścią. Tak wybuchła nowa wojna w F1
Foto: Eleven Sports Network W Baku było gorąco

Formuła 1 widziała już wiele konfliktów między kierowcami. Od niedzieli żyje kolejnym. Po Grand Prix Azerbejdżanu najwięcej mówi się o stłuczce z udziałem najszybszej dwójki, wielkich faworytów do tytułu. Było machanie rękami i mnóstwo złośliwych komentarzy, także kara i straszenie dalszymi konsekwencjami. Trzeba to obejrzeć jeszcze raz.

To był szalony wyścig. W Baku aż roiło się od chaosu po kolejnych stłuczkach, na tor co chwila spadały odłamki bolidów.

Najwięcej emocji wzbudziło to, co się wydarzyło na 19. okrążeniu. Prowadził Lewis Hamilton z Mercedesa, po piętach deptał mu lider klasyfikacji generalnej Sebastian Vettel z Ferrari. Dwóch wielkich faworytów, każdy z wielkim ego.

Co tu się dzieje?

W trakcie kolejnej tego dnia neutralizacji Vettel jadąc tuż za prowadzącym Hamiltonem, nie zdążył wyhamować i uderzył lekko w tył jego bolidu. Był przekonany, że Brytyjczyk zwolnił z premedytacją. Rozwścieczony Seb zaczął machać rękami na prawno i lewo. - Co tu się, do cholery, dzieje? - bulwersował się przez radio Vettel, oskarżając rywala o sprawdzanie czujności i sprawności hamulców w jego maszynie.

Szybko zrównał się z rywalem, chcąc mu pokazać, że to była jego wina. W tym momencie jeszcze raz uderzył w jego bolid. Zdaniem Hamiltona, świadomie. Po wznowieniu wyścigu Brytyjczyk musiał zjechać do serwisu na naprawę uszkodzonego zagłówka, po niej na tor wyjechał na ósmej pozycji. Prowadzenie objął Vettel, ale nie na długo. Sędziowie ukarali go 10-sekundowym postojem w strefie serwisowej za zajście z Hamiltonem. To kosztowało go wygraną. Vettel dojechał na metę dojechał czwarty.

Hamilton był piąty, do lidera traci tylko 14 punktów. Gdzie dwóch się bije, tam trzeci korzysta. Skorzystał Daniel Ricciardo z Red Bulla.

Źródło: EPA/PAP VALDRIN XHEMAJ Vettel miał sporo pretensji

Jak facet z facetem. Na pięści

Po wyścigu doszło do dogrywki, już słownej. - Sprawa jest jasna. Ścigamy się z facetami. Ale jeśli mam zostać ukarany, to on też powinien. Podjechałem do niego, podniosłem rękę, żeby mu pokazać, że tak się nie robi. Wtedy nastąpił mały kontakt, ale nie zrobiłem tego specjalnie - bronił się Niemiec z Ferrari.

Hamilton wiedział i widział swoje. Co więcej, zaprosił Vettela o spotkanie w cztery oczy. Już bez bolidów i świadków. - On zaspał i celowo podjechał. Skompromitował się. A jeśli chce udowodnić, kto jest mężczyzną, to sądzę, że powinniśmy wyjaśnić to sobie twarzą w twarz - rzucił do dziennikarzy.

O wyjaśnieniu sprawy na pięści wspomniał coś także Niki Lauda, były mistrz F1 i dyrektor Mercedesa. - Vettel? Nie rozumiem go. Jest szalony. Pewnego dnia Hamilton go uderzy, ale nie bolidem, tylko pięścią - zapowiedział. Zabrzmiało jak groźba, a może po prostu nie ochłonął.

Źródło: EPA/PAP VALDRIN XHEMAJ Hamilton był dopiero piąty

Może stracić wyścig

W każdym razie wyścig po tytuł, dla Vettela - piąty, Hamiltona - czwarty, nabrał rumieńców. Do końca sezonu zostało dwanaście wyścigów. Pewnie żaden z nich nie odpuści. Hamilton już to zapowiedział. - Każdy z nich chcę wygrać - przyznał.

Vettel musi uważać, bo ukarano go również trzema punktami karnymi. Ma ich już dziewięć, jeszcze trzy i będzie musiał pauzować w jednym wyścigu. A przecież przewaga nad goniącym go Lewisem po Azerbejdżanie poważnie stopniała.

Klasyfikacja MŚ (po 8 z 20 rund):
1. Sebastian Vettel (Niemcy) 153 pkt
2. Lewis Hamilton (W. Brytania) 139
3. Valtteri Bottas (Finlandia) 111
4. Daniel Ricciardo (Australia) 92
5. Kimi Raikkonen (Finlandia) 73

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
fruwaj
fruwaj

kara tylko 10 sekund??? powinna być bezwzględna dyskwalifikacja i to na kilka wyścigów zeby zarozumiały Sebcio ochłonął...

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.