tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Rekordowy powrót Kubicy. "Odpowiedziałem sobie na wiele pytań"

zobacz więcej wideo »
Rekordowy powrót Kubicy. "Odpowiedziałem sobie na wiele pytań"
  • Kubica ruszył, garaż pod wrażeniemKubica ruszył, garaż pod wrażeniem
  • Kubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazićKubica: jest lepiej niż mogłem sobie wyobrazić
  • Saganowski: kibicuję Robertowi Saganowski: kibicuję Robertowi
  • Czy wróci do F1? Czy wróci do F1?
  • Cezary Gutowski o powrocie Kubicy do Formuły 1Cezary Gutowski o powrocie Kubicy do Formuły 1
  • Hołowczyc o testach KubicyHołowczyc o testach Kubicy
  • Marek Saganowski o powrocie Roberta Kubicy do F1Marek Saganowski o powrocie Roberta Kubicy do F1
  • Testy Kubicy w bolidzie F1. Powrót coraz bliżejTesty Kubicy w bolidzie F1. Powrót coraz bliżej
Foto: PAP/EPA/Szilard Koszticsak | Video: tvn24 Kubica zadowolony po testach

Duma i radość - takie uczucia dominowały u Roberta Kubicy po środowym teście na węgierskim torze Hungaroring najnowszego bolidu Renault. - To była niesamowita podróż - powiedział na konferencji prasowej polski kierowca, który uzyskał najlepszy rezultat w historii swoich występów na węgierskim obiekcie.

To był jeden z najważniejszych sprawdzianów w karierze Kubicy. Polak zdał go świetnie. Był jednym z tych najbardziej zapracowanych na torze.

W porannej sesji pokonał 74 okrążenia - najwięcej w stawce, a jego najlepsze osiągnięcie to 1.19,681. W sesji popołudniowej dołożył jeszcze 68 "kółek" i zszedł z wynikiem do 1.18,527, co - jak zaznaczył team Renault - było najlepszym rezultatem w historii występów Kubicy na węgierskim obiekcie.

"Widoczny postęp"

- To było fantastyczne uczucie dla mnie być tu w RS17. Niesamowitym było też zobaczyć, jak wielu kibiców przybyło na tor, by mnie dopingować. Dziękuję im wszystkim. To była niesamowita podróż do tego punktu, w którym odpowiedziałem sobie na wiele pytań - stwierdził szczęśliwy na konferencji prasowej.

O jakie konkretnie aspekty chodziło? - Nauczyłem się wiele o najnowszej generacji aut i zauważyłem sporą liczbę różnic w porównaniu do tych, które prowadziłem w przeszłości, m.in. jest znacznie szerszy. Metodycznie współpracowałem z teamem i myślę, że postęp był widoczny - tłumaczył 32-latek.

Rozbrat Kubicy z Formułą 1 trwał, jak wyliczono, 2372 dni. Polak nie chciał jednak jeszcze odnosić się do swojego powrotu do cyklu mistrzostw świata F1.

- Za wcześnie, by powiedzieć już dziś, jaki może być następny krok - powiedział Kubica, cytowany na oficjalnej stronie internetowej zespołu Renault.

Pochwały od dyrektora

Zadowolony z testów był też dyrektor sportowy Renault Alan Permane, który przyznał, że dzięki Kubicy team będzie mógł wyciągnąć dobre wnioski na przyszłość.

- To był wydajny, dobry dzień, który pozwolił się przekonać, że nasz bolid spisuje się bez zarzutu, nawet w ekstremalnych temperaturach. Weekendowa Grand Prix Węgier oraz dwa dni testów dostarczyły nam wielu ciekawych obserwacji, które już po letnich wakacjach pozwolą zoptymalizować osiągi naszego auta - przyznał.

W środę ogólnie najlepiej spisał się lider klasyfikacji mistrzostw świata Niemiec Sebastian Vettel (Ferrari), który przed południem uzyskał 1.17,124. Od Kubicy lepsze wyniki miało jeszcze tylko dwóch kierowców - 17-letni Brytyjczyk Lando Norris za kierownicą McLarena - 1.17,385 oraz drugi z zawodników Ferrari Fin Kimi Raikkonen - 1.17,842.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
bodzio_g
bodzio_g

Robert czekamy na Twoje nowe rekordy

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      2
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.