tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Syn Schumachera pojedzie na Spa. 25 lat po pierwszej wygranej ojca

Syn Schumachera pojedzie na Spa. 25 lat po pierwszej wygranej ojca
Foto: Wikipedia CC BY SA 4.0 | Video: tvn24 Stan zdrowia Michaela Schumachera to tajemnica

Za kilka dni minie 25 lat od pierwszej wygranej Michaela Schumachera na torach Formuły 1. Rocznicę tego wydarzenia w wyjątkowy sposób uczci w najbliższy weekend na belgijskim torze Spa syn niemieckiej legendy - Mick.

Podbój Formuły 1 Schumacher rozpoczął dokładnie 30 sierpnia 1992 roku. Właśnie od Grand Prix Belgii, w którym później wygrywał jeszcze pięciokrotnie.

Kilka pokazowych okrążeń

W najbliższy weekend kibice na Spa będą mogli zobaczyć w akcji jego syna. Jak poinformował rzecznik rodziny Schumacherów, 18-letni Mick zaliczy kilka pokazowych okrążeń za kierownicą bolidu Benetton z 1994 roku.

Przejazd egzemplarzem z 1992 roku - dokładnie takim modelem, którym 25 lat temu jeździł Michael - okazał się niemożliwy między innymi ze względu na przepisy bezpieczeństwa, jakie obowiązują na torze.

Michael Schumacher w trakcie kariery wygrał łącznie 91 wyścigów (ostatni w 2006 roku) i zgarnął siedem tytułów mistrza świata (ostatni w 2004). Jego syn jest na co dzień kierowcą w Formule 3, czyli trzeciej w hierarchii serii wyścigowej.

Stan zdrowia tajemnicą

Schumacher senior karierę zakończył pięć lat temu. Od ponad trzech lat przechodzi rehabilitację po wypadku na nartach. Do mediów przedostają się tylko strzępki informacji na temat stanu jego zdrowia. Wiadomo, że jest sparaliżowany i jeździ na wózku. Ma też kłopoty z mówieniem.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.