tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Dla innych wyścigów porzucił Formułę 1. Szybko może do niej wrócić

Dla innych wyścigów porzucił Formułę 1. Szybko może do niej wrócić
Foto: twitter/fia Massa może wrócić do Formuły 1

Felipe Massa zakończył po sezonie 2016 karierę w Formule 1. Swoją przygodę z wyścigami miał kontynuować w Formule E, ale do tego nie dojdzie. Brazylijski kierowca zerwał podpisany wcześniej kontrakt - poinformował hiszpański dziennik "Marca".

Rezygnacja ze startów w Formule E otwiera Massie drogę do powrotu do F1, w której jeździł od 2002 roku.

Już w grudniu serwis internetowy "Grande Premio" podawał, że Brazylijczyk dostał od szefów swojego byłego zespołu Williams propozycję powrotu na tor w 2017 roku.

Ujawniono też, że koncern zaoferował 35-letniemu kierowcy wynagrodzenie wynoszące 6 mln euro za starty w teamie w miejsce Fina Valtteriego Bottasa, który być może przejdzie do ekipy Mercedesa, w której ma zastąpić mistrza świata Nico Rosberga.

Transfer Bottasa nadal pozostaje wyłącznie w sferze spekulacji, choć nieoficjalnie wiadomo, że menedżer kierowcy już prowadził negocjacje z przedstawicielami Mercedesa.

Jeszcze nie zdecydował

Po odejściu Bottasa w ekipie Williamsa zostanie tylko debiutant Kanadyjczyk Lance Stroll. Stąd też Frank Williams proponuje 35-latkowi powrót do zespołu, aby Brazylijczyk wprowadził drugiego kierowcę teamu w świat Formuły 1.

Massa - jak piszą brazylijskie media - jeszcze nie podjął w kwestii ewentualnego powrotu do F1 żadnych wiążących decyzji. Rezygnacja ze startów elektrycznym bolidem Formuły E może oznaczać, że znów zobaczymy go w najbardziej prestiżowej wyścigowej serii.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.