tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Bez śniegu i gór, ale z wielkimi perspektywami. Pekin wygrał, bo to się opłaci MKOl

Rok temu wydawało się, że o gorsze miejsce do organizacji zimowych igrzysk olimpijskich niż Soczi będzie naprawdę trudno. Teraz zdaniem wielu obserwatorów Międzynarodowy Komitet Olimpijski przebił sam siebie, wybierając na gospodarza imprezy w 2022 roku Pekin. Czy jednak aby na pewno mają oni rację?

Pekin od momentu wycofania się czterech europejskich kandydatów był zdecydowanym faworytem przed piątkowym głosowaniem. Ałmaty co prawda zaimponowało członkom MKOl swoją prezentacją, którą przedstawiło w czerwcu w Szwajcarii, ale ostatecznie niewiele to dało.

Stolica Chin okazała się nie do pokonania i to dziwić nie może. Geopolityczna siła kraju jest w końcu nieporównanie większa niż Kazachstanu. Problemem nie było również naruszanie przez niego praw człowieka, bo i na byłej republice radzieckiej Human Rights Watch w swoich raportach nie pozostawia suchej nitki.

- Większość ludzi uważa, że Pekin jest faworytem - mówił przed głosowaniem Gian-Franco Kasper, wieloletni członek MKOl i prezydent FIS. - Dlaczego? No wiecie, Chiny - wyjaśniał, cytowany przez agencję Reutera Szwajcar.

Członkowie komitetu wybrali Państwo Środka, bo dla nich to przede wszystkim bezpieczna kandydatura. Pekin ma doświadczenie w organizacji wielkich imprez, w końcu to tam odbyły się letnie igrzyska pięć lat temu. Przede wszystkim mówimy jednak o gospodarczej potędze, która jest w stanie zainwestować każde pieniądze, by wyeliminować wszystkie niedogodności mogące stanąć na drodze.

Śnieg się wyprodukuje...

A tych jest sporo. Fundamentalna to brak śniegu, na który wskazywali konkurenci. Hasłem Ałmaty było "Keeping it Real", które oficjalnie przetłumaczyć można jako "bądźmy sobą". Nie da się jednak nie dostrzec jego uderzającego w Chiny podtekstu, bo równie dobrze znaczy ono "zachowajmy naturalność".

O tej w przypadku zimowych igrzysk w Pekinie raczej nie może być mowy, tyle że nie jest ona wymagana przez MKOl. Organizatorzy zapewnili, że mają wystarczająco duży zapas wody, by wyprodukować tyle sztucznego śniegu, ile tylko będzie potrzebne do zagwarantowania narciarzom i snowboardzistom najlepszych warunków.

Na przeszkodzie nie powinna stanąć temperatura. Pekińskie zimy są chłodne i suche, a to idealne warunki dla armatek śnieżnych. W zupełności zastąpią one naturę, bo ta hojnymi opadami mieszkańców stolicy raczej nie obdarza. Choć i od tej reguły zdarzają się wyjątki (więcej o klimacie w Pekinie przeczytasz w tvnmeteo.pl.). Opady naturalnego śniegu czy ich brak są jednak bez znaczenia. - Mamy możliwości, by polegać tylko i wyłącznie na sztucznym - zapewniał "South China Morning Post" rzecznik kandydatury Wang Hui.

...a w góry dojedzie

Drugą słabością oferty Chińczyków był... brak gór. W przypadku Ałmaty wszystkie zawody miały odbywać się w promieniu 30 km od miasta. W Pekinie będzie to niemożliwe ze względu na ukształtowanie terenu.

Konkurencje alpejskie i freestyle'owe rozegrane zostaną w ośrodkach Yangqing oraz Zhangjiakou, oddalonych od granic miasta o odpowiednio około 60 i 140 km. Ale także ten problem Azjaci obiecali wyeliminować i już zabrali się do pracy. Stolicę ze Zhangjiakou, w którym znajduje się ośrodek narciarski Chongli, połączy budowana właśnie szybka kolej. Podróż nią będzie trwać niecałe 50 minut.

MKOl zaufał więc wszystkim obietnicom zwycięzcy, łącznie z tą dotyczącą ograniczenia zanieczyszczenia powietrza. Pekin obiecuje ograniczyć emisję smogu o 75 proc. poprzez redukcję zużycia węgla, zamykanie fabryk oraz wprowadzenie restrykcji dotyczących pojazdów.

Wielki potencjał Chin

Władze światowego sportu przekonało również to, że w wypadku zwycięstwa chińskiej kandydatury prawdopodobnie dojdzie do ekspansji dyscyplin zimowych w tamtym rejonie. Organizacja imprezy oznacza rozwój infrastruktury na północy kraju, którą zamieszkuje 300 mln ludzi. Efektem będzie wzrost zainteresowania sportami zimowymi, który przełoży się na wzrost dochodów MKOl, jego sponsorów, producentów sprzętu etc.

- Już teraz widzimy te trendy - zapewniał przewodniczący kandydatury Zhao Yinggang. - Przyznanie praw organizacji igrzysk Pekinowi będzie dla nich dodatkowym, bardzo silnym bodźcem, dzięki któremu wzrośnie popularność sportów zimowych - tłumaczył. I, jak widać, był w tym bardzo przekonujący.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (2)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
malgorzata_piekarz

to może w 2026 zorganizujcie na Saharze

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      axtercnaa

      Jestem optymistą ale nie tak wielkim aby chińskie narty na nogi założyć.

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0
          • zgłoś naruszenie
          zamknij
          Zasady forum
          Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.