tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Cardiff, Las Vegas, Dubaj, Chiny. Szukają miejsca na rewanż gigantów

Będzie wielki rewanż czy go nie będzie? Promotor Anthony'ego Joshuy rozgląda się za miejscem i terminem, by doprowadzić do drugiej walki z Władymirem Kliczką.

Panowie zmierzyli się 29 kwietnia na Wembley. W 11. rundzie Brytyjczyk wygrał z Ukraińcem przez techniczny nokaut, choć wcześniej sam leżał na deskach.

- Josh ma za sobą trudny pojedynek, wciąż odczuwa ból w ramieniu. W maju i czerwcu odpocznie, a potem zacznie myśleć o powrocie do treningów – oświadczył promotor Joshuy Eddie Hearn.

Rządzić będą rugbyści

Przede wszystkim brytyjski pięściarz ma przed sobą obowiązkową obronę tytułu IBF, czyli pojedynek z Kubratem Pulewem. Jeżeli nie zmierzy się z Bułgarem, grozi mu utrata pasa.

Hearn problemu nie widzi, bo ma dobre kontakty z promującym Pulewa teamem Sauerlanda. – Prawdopodobnie poprosimy ich o zezwolenie na walkę z Kliczką. Jeżeli się zgodzą, ostateczna decyzja należeć będzie do władz federacji IBF – wyjaśnił.

Jednym z miejsc, gdzie miałoby dojść do rewanżu, jest Principality Stadium w Cardiff. Obiekt wolny będzie 28 października i przez większość grudnia, za to w listopadzie będą na nim rządzić rugbiści.

Hearn rozważa zatem zorganizowanie gali poza Wyspami. – Opcją są Chiny, Dubaj i Las Vegas – oznajmił. Wyznał też, że mało prawdopodobny jest pojedynek z Tysonem Furym, Brytyjczykiem, który w listopadzie 2015 szokująco pokonał Kliczkę, a potem musiał się mierzyć z problemami psychicznymi. – Poczekajmy na jego powrót, przed Tysonem wciąż jest wiele przeszkód – stwierdził.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.