tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kliczko: nikt nie myślał, że zainteresowanie sięgnie tak ogromnych rozmiarów

Kliczko: nikt nie myślał, że zainteresowanie sięgnie tak ogromnych rozmiarów
Foto: twitter.com/haydenpanettier Kliczko i Joshua w czasie promocji walki w Nowym Jorku

Walczyłem przy 40 tysiącach widzów, przy 50, być może i 60. Nigdy przy 90. To zdecydowanie największe wyzwanie w mojej karierze - twierdzi Władymir Kliczko. 29 kwietnia na stadionie Wembley ukraiński pięściarz zmierzy się z Brytyjczykiem Anthonym Joshuą.

Blisko 41-letni Kliczko ma za sobą 68 walk, z których 64 wygrał. Młodszy o ponad 13 lat Joshua między liny zawodowego ringu wchodził tylko 18 razy. Wszystkie  pojedynki wygrał przed czasem. - Jest tak samo potężny, jak ja. Jest moją kopią - przyznał Ukrainiec.

Na jeszcze wyższy poziom

Zawodowym pięściarzem Kliczko jest od ponad dwóch dekad. Wcześniej, w roku 1996, wywalczył olimpijskie złoto w Atlancie. W boksie przeżył już wszystko - leżał po ciosach Rossa Puritty’ego, Corriego Sandersa i Lamona Brewstera, którzy go pokonali. Potem, przez ponad 10 lat, bił wszystkich. Dominował. Aż w listopadzie 2015 roku spotkał w ringu Tysona Fury’ego i nie wiedzieć czemu z nim przegrał, tracąc pasy WBA, IBF i WBO w królewskiej kategorii.

W pojedynku z Joshuą te dwa pierwsze spróbuje odzyskać. Ma obsesję na tym punkcie, co sam otwarcie przyznaje. Znowu chce zostać królem. 

- Zmierzy się dwóch mistrzów olimpijskich z dwóch generacji, dlatego znaków zapytania jest tak dużo. Decydując się na ten pojedynek nikt w mojej ekipie nie myślał, że zainteresowanie sięgnie tak ogromnych rozmiarów. Jest zawrotne i zdumiewające. Cieszę się, bo walka na takiej arenie wyniesie moją karierę na jeszcze wyższy poziom. To będzie wielkie przeżycie dla nas obydwu - ocenia Kliczko.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka
Trwa cisza referendalna, która zakończy się w niedzielę o godz. 21. W tym czasie forum będzie wyłączone.