tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Waga potwierdza. Kliczko nie obijał się przed wojną na Wembley

Rozpoczęło się odliczanie godzin do wielkich grzmotów. W sobotę wieczorem na wypełnionym do ostatniego miejsca Wembley dojdzie do ringowej wojny. Z jednej strony uczeń, z drugiej mistrz. Anthony Joshua i Władimir Kliczko. Albo Waligóra i Wyrwidąb, jak mawiają niektórzy. Dzień przed panowie stanęli na wadze i spojrzeli sobie w oczy.

Gdy na londyńskim stadionie zabrzmiały pierwsze takty "Can't Stop" grupy Red Hot Chili Peppers, było jasne, że nadszedł czas Kliczki. Ukrainiec zrzucił z siebie bluzę, za chwilę koszulkę i zaprezentował imponującą muskulaturę. Widać było wyraźnie, że przez ostatnie miesiące nie było obijania ani na Florydzie, ani w austriackich Alpach, gdzie tradycyjnie trenuje przed swoimi walkami.

Waga pokazała 240,4 funta, czyli dokładnie 109 kilogramów, najmniej od 2008 roku! - On znów czuje głód sukcesu - ostrzega jego trener Jonathon Banks. W piątek podczas ważenia stał obok niego, tak samo jak brat pięściarza, były mistrz, dziś polityk Witalij.

- Od tej walki zależy jego przyszłość - nie ma wątpliwości starszy z Kliczków. Jest przekonany, że w razie porażki jego brat będzie musiał przejść na emeryturę. Kolejnej porcji frustracji taki mistrz jak Władimir nie wytrzyma. No i jeszcze ten wiek, 41 lat nawet jak na boks to już może być za dużo.

Kliczko wraca na ring po 15 miesiącach przerwy. Wtedy sensacyjnie pobił go Tyson Fury. Władimir był ociężały, przegrał zasłużenie, pierwszy raz od 11 lat ktoś znalazł na niego sposób. Ale pozbierał się, wrócił do ciężkiej pracy i zapowiedział, że z Joshuą tak nie będzie.

Pewnie stąd taki wynik na wadze.

Namaścił go

Anthony to jego dobry znajomy. Kliczko swego czasu, przed walką z "Kobrą" Pulewem trzy lata temu, zaprosił go do siebie na sparingi. Już wtedy widział w Brytyjczyku przyszłego mistrza. - On będzie kiedyś długo rządził - ogłosił światu.

Kto wie, może te rządy rozpoczną się w sobotę. Joshua jest od niego 14 lat młodszy i cztery i pół kilograma cięższy. Jeszcze nikt go nie pokonał, a on sam wszystkich 18 rywali obalał na deski. 18 walk, 18 nokautów. Brzmi wręcz niewiarygodnie.

Ale o jednej rzeczy trzeba pamiętać. Owszem, jest młodszy, głodny korony, ale przeciwko siebie będzie miał człowieka z ogromnym bagażem ringowego doświadczenia. No i jeszcze jedno - Joshua jeszcze nie walczył na dystansie 12 rund. Jego kondycja będzie kluczowa.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (1)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
pabloo80

Niebiały człowiek przegra, jeśli nie skończy Ukraińca do 5 rundy. Wtedy ta góra mięśni się nie dotleni, pikawa zacznie przyspieszać i balonik pęknie.

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0
      • zgłoś naruszenie
      zamknij
      Zasady forum
      Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.