tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Kliczko i jego pistolety. Pora na treningi w twierdzy

Kliczko i jego pistolety. Pora na treningi w twierdzy
Foto: twitter.com/klitschko | Walka Kliczki z Joshuą będzie wielkim wydarzeniem

Na ostatnią fazę przygotowań Władymir Kliczko przeniósł się - jak zwykł to czynić - do twierdzy Stanglwirt. - Interesuje mnie jeden cel. I go osiągnę - oświadczył Ukrainiec. Ten cel to pokonanie Brytyjczyka Anthony'ego Joshuy - już niebawem, 29 kwietnia na Wembley.

Stanglwirt jest ekskluzywnym hotelem w tyrolskiej gminie Going am Wilden Kaiser. Wcześniej do walki z Joshuą ukraiński siłacz szykował się w Kijowie, gdzie jego starszy brat Witalij - też były mistrz boksu - jest merem.

Crossfit to nie boks

Władymir ma za sobą otwarty dla mediów trening. - Jestem szczęśliwy, że dostałem szansę, by znowu zostać mistrzem świata - ogłosił dziennikarzom.


Chwalił rywala, choć tym razem wbił mu także szpilę. - AJ jest młody i kipi energią. Ma potężne mięśnie, które dają mu pewność siebie. Spokojnie mógłby zostać mistrzem świata w crossficie. Ale crossfit to nie boks - stwierdził Kliczko.

Jemu mięśni i sił też nie brakuje, co zademonstrował, wywijając potężnymi hantlami, które nazywa pistoletami.

Z trybun stadionu Wembley jego walkę z Joshuą ma oglądać blisko 90 tys. kibiców. Stawką będą pasy IBF i WBA w królewskiej kategorii.

 




Podziel się:

Bądź na bieżąco:

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.