tvnpix tvnpix
śledź nas na:
  • Google Plus
  • Instagram
  • RSS

Pobił mistrza, krytyką się nie zraża. "Zyskałem więcej fanów, niż straciłem"

Pobił mistrza, krytyką się nie zraża. "Zyskałem więcej fanów, niż straciłem"
Foto: Jeff Horn/Facebook Wygrana Horna byla zaskoczeniem

Australijczyk Jeff Horn odpiera krytykę po kontrowersyjnym zwycięstwie ze słynnym bokserem Mannym Pacquiao. "Rabunek", "ten sport nie ma sensu" - pisano w komentarzach po sobotniej walce pięściarzy. - Każdy ma prawo do swojej opinii - odpowiada Horn.

29-letni Horn, który jest byłym nauczycielem, z honorami był witany przez kibiców i polityków w swoim rodzinnym mieście. W wywiadach ignorował krytykę, jaka pojawiła się od razu po ogłoszeniu werdyktu walki w Brisbane.

- Zawsze znajdą się ludzie, którzy powiedzą, że miałem szczęście lub coś innego. Zawsze znajdą się osoby, które uznają, że nie wygrałem walki. Jednak czuję, że ją wygrałem. Każdy ma prawo do swojej opinii. Jestem pewien, że zyskałem więcej fanów, niż straciłem - powiedział Horn.

Ciosy w kark i tył głowy

Werdykt sędziów był zdecydowany, punktowali 117:111, 116:112 i 115:113 dla Australijczyka. W komentarzach zawrzało: "rabunek", "ten sport nie ma sensu" - to tylko niektóre opinie po werdykcie sędziów.

Pacquiao natomiast nie pojawił się na oficjalnej konferencji prasowej. Odmówił również wywiadów w szatni. Jedynie od razu po walce powiedział filipińskiej telewizji, że musi respektować decyzję i zastanowi się nad rewanżem. Dodał jednak, że był przekonany o swoim zwycięstwie.





- Dziękuję za wsparcie i za wiarę w moje zwycięstwo. Modlę się, aby to nie wpłynęło lub nie zniszczyło przemysłu bokserskiego - rzucił natomiast do kamery telewizji ABS-CBN News 11-krotny mistrz świata w boksie.

"W rewanżu byłby lepszy"

Według osób ze sztabu Filipińczyka kontrowersyjna była praca sędziego ringowego, który nie reagował na ciosy Horna zadawane w tył głowy i kark. Podkreślali, że według statystyk Pacquiao wyprowadził dwa razy więcej ciosów.



- Manny niewątpliwie jest wielkim wojownikiem i legendą sportu. Być może nie był dobrze przygotowany do tej walki, nie wiem tego. Przypuszczam, że jeśli doszłoby do rewanżu, byłby lepszy - ocenił Horn.

Pacquiao jest jedynym pięściarzem w historii, który był mistrzem świata w ośmiu kategoriach wagowych - od muszej do lekkośredniej. Pierwszą zawodową walkę stoczył w styczniu 1995 roku, zarabiając tysiąc peso (19 euro). Obecnie jego fortuna jest szacowana na ponad 500 mln dolarów.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Skopiowano do schowka

Komentarze (0)

Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
Zaloguj się, aby dodać komentarz
Dodaj komentarz do artykułu
domyślny avatar
  • Udostępnij komentarz w:
  • ikona twitter
  • ikona facebook
  • ikona google plus
publikuj
Właśnie pojawiły sie nowe () komentarze - pokaż
Zasady forum
Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24 nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.